Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 7 min czytania

Plemię

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tragikomedia w pięciu odsłonach. Osoby: Narrator- wszechwiedzący dziadek, świadek wydarzeń. Wnuk narratora- słuchacz, błyskotliwy element komentujący. Plemię- tytułowi bohaterowie. E-malia- plemienny anformatyk. Kosmici- niezielone ludki. Plusqva szablozębna wraz z rodziną- gościnnie. Oraz inne przypadkowe istoty.

Odsłona I

Narrator: Dawno, dawno temu, pamiętam jak dziś, kiedy Ziemia była jeszcze płaska i bardzo malutka.. Wnuk: Co? Aż tak dawno temu? Dziadku, ale przecież ludzie tak długo nie żyją?! Narrator: Ci? Na sali są kobiety! Chyba nie wyglądam tak staro.. Wnuk: Nie, ale.. Narrator: Żadnych ale! Wracamy do opowiadanie! No, więc żyło sobie wtedy dzikie plemię.. Plemię: Oj! Nie takie znowu dzikie! Narrator: Dacie mi wreszcie opowiadać? Wszyscy: Sorty… Narrator: Tak lepiej. Tak, o czym to ja... Aaa, czyli żyło sobie nie aż tak dzikie plemię, które zajmowało się głownie polowaniem i wychowywaniem dzieci. Ale ileż tak można? Na szczęście znudzone plemię wykorzystując zasadę, iż „nuda jest matką wynalazków”.. Potrzeba: Nuda? Phi! Jaka nuda? Potrzeba, czyli ja, przecież! Narrator: Kto tu jest Wszechwiedzącym Narratorem? Potrzeba: No dobra.. To idę sobie znaleźć inne dzieci.. Nuda: No nareszcie, poszła, ta… ech.. dzięki Narratorze.. Narrator: Spoko, nigdy jej nie lubiłem. Potrzeba: Słyszałam! Narrator: To ja już lepiej wrócę do opowiadania. Wnuk: No wreszcie.. Już myślałem, że zasnę.. Narrator: No tak, więc aby zabić nudę, och! Wybacz.. Nuda: Nie szkodzi.. przyzwyczaiłam się. Narrator: No, żeby odgonić nudę, zaczęło osiągać wysoki poziom rozwoju cywilizacyjnego. No ale żeby nie przedobrzyć, zaczęły się pojawiać, jak to one mają w zwyczaju, pewne problemy. Chcesz wiedzieć jakie? Wnuk: Jasne! Narrator: No to musisz poczekać na druga odsłonę.

Odsłona II

Narrator: Wiadomo, w dobie powszechnej computryzacji i oszczędności bajtów, w roku 1999 od spłaszczenia Ziemi, pojawił się problem milenijnej plusqvy szablozębnej. Plusqva: No w końcu o mnie! Narrator: Tak. Ale trzeba było temu jakoś zaradzi.. Plusqva: wrr… Narrator: Ci! No, dlatego światłowodem jamalskim przez prenternet puszczono hasło: „Anformatycy wszystkich krajów łączcie się!”. Od tej chwili rozpoczęły się burzliwe prace nad zlikwidowaniem szkodnika. Plusqva: Tego nie było w umowie! Narrator: Ja nie pisałem tego.. pogadaj ze scenarzystą.. Plusqva: Buu.. Scenarzysta: Nie becz! Taka duża Plusqva, a ryczy.. nie mogę ci teraz przecież powiedzieć, ze wszystko będzie dobrze.. Narrator: Mogę kontynuować? Wszyscy: Jasne.. sorki. Narrator: Chcesz Wnusiu dowiedzieć się jak to zrobili? Wnuk: Jasne, ale pewnie musze poczekać na następną odsłonę? Narrator: Skąd wiedziałeś? Wnuk: A tak jakoś wyszło, przez przypadek..

Odsłona III

Narrator: Jak już wspominałem ostatnio, udało im się unieszkodliwić pluqvę szablozębną. Dokonał tego pewien anformatyk, mający czasem przebłyski genialności, a zwali go E-malia. E-malia: O! O mnie mówią! Narrator: Tak… Okazało się, że jego metoda była tak prymitywna, że aż genialna. Owa plusqva szablozębna i jej potomstwo były blisko spokrewnione z rosyjskimi plusqvami podsłuchowymi DWU36.. Wnuk: Z czym? Plusqvy DWU36: Z nami! Wnuk: Wiem, ale mi chodzi o ten skrót.. Narrator: Aa, po prostu, Dla Wysokich Urzędników

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Plemię — czytnik · opowiadania