Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Po cichu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zza zmysłów zasłony zstępuje ból, by karmić myśli katatoniczne - ropni i skurczów już brzęczy ul, tak bardzo realnie, efemerycznie...

Maszynką do mięsa mieląc jelita, młotem starości miażdzywszy kości - tak tym się żywi, i zjada do syta, ból nieistnienia, niebyłej młodości...

I mięśnie skarlałe sen podcinają, i stygną marzenia na zimnej glebie - oczy oślepłe, w światłości pękają, i gasną w przez słońce zbrukanym niebie...

Zwichnięte żyły, spękane pęciny, krew z ust i nosa, płaczące niebiosa - kał…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%