Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział III Ludwik Sz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział III Ludwik Szalony Tego dnia rozpoczynały się jego pierwsze zajęcia. Nie był tym zbytnio podekscytowany. Był już raczej znużony prowadzeniem tych nudnych zajęć. Tyle razy prowadził je na UW, że to przestało być czymś ciekawym. Ot zwykłe rutynowe zajęcia. Tego dnia mało jednak wydarzyć się coś, co na zawsze odmieni jego życie. Kiedy wszedł do sali rozejrzał się po osobach, które przyszły na te zajęcia. Nie było wśród nich nikogo znajomego. No może poza jedną osobą, do której właśnie podszedł : -Pani Marto jest pani przygotowana do tłumaczenia ? -Tak. Oczywiście, który fragment mam przetłumaczyć? -Du hast den schönsten augen in der welt – rzekł. -Ja ? Danke schön – odrzekła z uśmiechem. -Ja, Marta. Masz przetłumaczyć takie zdanie – rzekł. -Aha, zdanie. Już myślałam, ze pan mówi o mnie. Wtedy na sali wybuchł głośny śmiech. Jej koleżanki i koledzy szeptali sobie na ucho, że Marta flirtuje z wykładowcą. On zaś uciszył klasę i rzekł : -Proszę o ciszę. Zabieramy się za tłumaczenie. Ona siedziała przez całe zajęcia z nosem wściubionym w tekst. Chciała go przeprosić za to co zrobiła. Postanowiła, że zrobi to na konsultacjach. Póki co tłumaczyła wraz z innymi tekst. Kiedy zajęcia się skończyły, spakowała torbę i pobiegła za nim. On właśnie wchodził do gabinetu, kiedy nagle zauważył Martę. Stała przy otwartych drzwiach ze wzrokiem wbitym w ziemię: -Czy mogę zostać u Pana na konsultacjach ? -zapytała. -Proszę bardzo. Bitte. Komm bitte rein Marta – odpowiedział. Wskazał jej ręką wejście, po czym zamknął za nią drzwi. Kiedy weszła zaczęła cały czas patrzeć w ziemię. Nie wiedziała co ma robić. On wtedy pokazał na krzesło: -Usiądź Marta. Co cię do mnie sprowadza ? - zapytał. -Chciałam się usprawiedliwić. Entschuldigung. -Nic się nie stało. Przeprosiny przyjęte -odrzekł. -To może ja już sobie pójdę. Pewnie przeszkadzam. -Nie. Ależ skąd Marta. Zostań na chwilę – poprosił. -Przepraszam, ale śpieszę się na busa…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział III Ludwik Sz — czytnik · opowiadania