Romans · 5 min czytania
Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział VII Zmęczony
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział VII Zmęczony życiem
Tego dnia wstał bardzo wcześnie. Siedział na łóżku i rozmyślał o Marcie. Miał, ochotę kupić lampkę wina i pójść do niej, żeby jej opowiedzieć o wszystkim co czuje. Lecz co on właściwie czuł? Czy był w stanie o szóstej rano zerwać się z łóżka, wsiąść w autobus i do niej pojechać? Nie, nie był w stanie. Ja co rano szumiało mu w uszach. Miał niedociśnienie. Poszedł do łazienki i przemył zimną wodą oczy. Jego zmęczone, podkrążone oczy. Długo patrzył w lustro. Zastanawiał się jak długo jeszcze będzie czuł to co czuje teraz do Marty. Miał ochotę się rozpłakać. Wiedział, że ten związek nie ma żadnej przyszłości ? Związek ?! Przecież nie mógł sobie pozwolić na romans z uczennicą. Póki co ogolił się żółtą maszynka marki Polsilver. Miał już gęstą brodę. Ogólnie golił się dwa razy w tygodniu. Dlaczego dziś postanowił się ogolić i dla kogo ? Dla Marty? To pytanie pozostawało bez odpowiedzi. Jego mózg skupił się następnie na szczotkowaniu zębów. Pomyślał przez chwilę o śnieżnobiałych zębach Marty. O tym jak one wyglądają, kiedy się uśmiecha. Chciał studiować jej uśmiech niczym Leonardo przed opuszczeniem jego pracowni przez Mona Lissę. Jednak czy ona zechce tak zwyczajnie od niego odejść. Może tym razem to on powinien odejść ? Chociaż raz w życiu sam zadecydować o tym, że odchodzi. Do tej pory to kobiety decydowały za niego. Poznawał je, zakochiwał się w nich, po czym one wychodziły nagle bez słowa. Wychodziły nie wiadomo dokąd i po co. Tak cicho i niespodziewanie, że zapominały zamknąć za sobą drzwi. Drzwi do jego serca. W tym momencie przypomniał sobie, że nie domknął drzwi. Przekręcił klucz w drzwiach i czuł, że zamyka nie tylko drzwi do mieszkania. Zamyka swoje wnętrze. Wtem usłyszał jak za drzwiami dzwoni jakiś telefon. Szybko otworzył drzwi, podbiegł do niego i podniósł słuchawkę: - Stary czemu nie odbierasz telefonów ? – usłyszał. - Jestem trochę zajęty. Prowadzę zajęcia na germanistyce. - Stary jakie zajęcia ?! Słuchaj przyjeżdżaj do Wawy. - Czemu ? Co się stało ?- spytał zaskoczony. -