Romans · 4 min czytania
Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział X Odwaga jest
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział X Odwaga jest kobietą
Ona chciała być odważną kobietą. Tak odważną jak Katharine Swizer, która jako pierwsza przebiegła trasę Bostońskiego Maratonu. Miała nadzieję, że jej też uda się pokonać tą trasę. Ukończyć ja pomimo licznych przeszkód, jakie stają na jej drodze. Szczęśliwie dotrzeć do mety. Być razem z nim. Już nigdy więcej go nie opuszczać, Nie wypuszczać go z rąk i ramion. Codziennie rano jeść z nim budyń. Chodzić na jego wykłady. Tak jak ten , na który pójdzie zaraz po juwenaliach. Po zajęciach pójdzie do niego na konsultacje. Powie mu wszystko. Wszystko co do niego czuje. Opowie o tym, jak bardzo podobał jej się koncert. Także, o tym, że wcale nie myślała wtedy o Magdzie. Myślała tylko o nim. Przy nim spełniały się jej marzenia. Niegdyś nudne zajęcia stawały się oazą spokoju. Myślała, żeby zaprosić go do znajomych na Facebooku. Zastanawiała się kim on naprawdę jest i co lubi najbardziej robić. Chciała mieć go na wyłączność. Spędzać z nim każdą noc i każdy dzień. Po prostu być z nim. Kiedyś myślała, że germanistyka była najgorszym wyborem w jej życiu. Myślała, że zmarnowała swoje najlepsze lata studiując coś co tak naprawdę średnio ją interesowało. Odkąd pamiętała, bardzo lubiła historie. Nawet w liceum uczęszczała na fakultet z historii. Zdawała z niej maturę. Sama o sonie myślała, jako o średniej uczennicy. Jednak kiedy on pojawiał się na zajęciach, wszystko inne przestawało mieć znaczenie. Jej największym marzeniem było zobaczyć go ponownie. Kiedy jednak weszła na salę, jego na niej nie było. Zajęcia prowadził jej stary wykładowca, który ani słowem nie wspomniał, dlaczego nie było dziś doktoranta. Tchnięta jakimś przeczuciem zapytała o to profesora. Ten Zdawkowo jej odpowiedział, że doktorant, który prowadził zajęcia, właśnie ma wykłady na UW. Nie namyślając się długo postanowiła po zajęciach kupić bilet do Warszawy i tam go odnaleźć. Razem z przyjaciółką odnalazły jego mieszkanie w Warszawie. Zapukała do drzwi. On jej otworzył. Zaprosił do…