Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Podróże · 4 min czytania

Po drugiej stronie lustra 3 Rozdział III opakowani

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział III opakowani w folie Miał dziwne wrażenie, że Marlena celowo unika z nim kontaktu. Postanowił jednak, że tym razem nie pozostanie na straconej pozycji. W podjętej walce posłużył się bronią, ją nie był w stanie posłużyć się jego sobowtór – znajomością języka niemieckiego. Od czasu podboju Europy przez plemiona germańskie było wiadomo, że jedynym zjawiskiem jakie łączy ludzi jest tzw. wspólny Geschäft. Pamiętał jak jeden z wykładowców opowiadał mu na historii gospodarczej Niemiec o kolonizacji niemieckiej i o prawie składu. Kupiec, żeby wystawić swój towar na sprzedaż, musiał mieć z tego określony zysk. Pamiętał jeszcze, że Marlena w ramach przygotowań do rozszerzonej matury z języka polskiego, czytała Sklepy Cynamonowe Brunona Schulza. Jego obecne zmagania przypominały paragrafową grę sieciową o nazwie Bałwochwał. Tam po przeczytaniu opisu, główny bohater mógł wybrać czy wsiądzie do dorożki, podejdzie do grupy obdartusów ocalałych w kącie rynku przed płomienną miotła upału, czy też pójdzie na kawę do wuja Jakuba. Nasz bohater wybrał to trzecie rozwiązanie i poszedł na spotkanie TechClubu. Przysiadł się do stolika, przy którym Marlena wraz z kolegami popijała piwo. Podchodząc usłyszał jak rozmawiali : - Te Marlena widziałaś ilu frajerów dzisiaj przyszło. - Naiwniacy myślą, że organizujemy spotkania dla nich. - Trzepiemy na tym niezłą kasę, co nie – ktoś się zaśmiał tak, że prawie zakrztusił się pitym piwem. - Ej a co to za frajer nas podsłuchuje? Ktoś ty ? - Ja w sprawie pracy. Usłyszałem o was w radiu. - Tak ?! I co na Facebooku też nas pewnie znalazłeś ?! - Tak. Widziałem zdjęcie jednego z waszych spotkań. -Ej Siwy, świeciła ci się japa co nie ? – odparł do kogoś, kto siedział po przeciwległej stronie stolika. - No. W chuj bekowe zdjęcie wyszło, co Marlena ? - Tak. Trochę wyszliśmy nienaturalnie na nim. - Nienaturalnie ?! A kto tu mówi o byciu naturalnym. Jak chce się golić frajerów z kasy, to trzeba udawać. - No dobra, więc…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Po drugiej stronie lustra 3 Rozdział III opakowani — czytnik · opowiadania