Inne · 4 min czytania
Po drugiej stronie lustra 3 Rozdział VIII Przebudz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Po drugiej stronie lustra 3 Rozdział VIII Przebudzenie Nasz główny bohater pragnął szybkiej śmierci. Bez żadnych dializ czy wielogodzinnych transfuzji krwi. jak jego dziadek, który zmarł na raka. Zresztą miał pewność, że jego ojciec w chwili śmierci, potraktuje go tak samo jak własnego ojca. Kiedy bowiem tamten jeździł na wózku, jego syn miał do niego pretensje, że zamiast pomagać w polu leży sparaliżowany. Tak samo traktuje zresztą własną matkę. Zresztą w tym domu wszyscy jesteśmy końmi pociągowymi, a ojciec i tak twierdzi, że mu przeszkadzamy, bo z wszystkim dałby sobie radę sam. Kim jest bowiem ów główny bohater, jeśli nie mną. Zgorzkniałym narratorem z pierwszego opowiadania. Tak jest. To jest dokładnie ta sama osoba. Powieściopisarz zafajdany, który nie może wstawiać swoich tekstów, bo ojciec grozi mu odcinaniem prądu. Z zaznaczeniem jednak, że będzie to robił tylko w dzień. Dlatego narrator pisze znowu w nocy. Przeszkadza mu przy tym brat, który słucha jakichś durnych filmików na youtube. Teraz najchętniej porozmawiałby z Martą, albo odciął sobie głowę obolałą od nadmiaru stresu. Niby wszystko naprawione, ale to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy. Teraz próbuje wyprzeć z pamięci wspomnienia, które zapisał. Jego czytelnicy budzą się wraz z nim z tego snu. Uświadamiają sobie, że to wszystko co opisał, to była fikcja. Tylko główny bohater jeszcze protestuje ostatkiem sił przed takim zakończeniem. Jego świadomość mu na to nie pozwala. Otwierając powoli oczy protestuje. Mówi, że nie jest mną. Miałbym ochotę odciąć mu tlen za to jak mi zmasakrował twarz. Jednak mnie tam nie ma. Jest tylko on i jaskrawe światło nad jego głową. Razi go w powoli otwierające się powieki. Leżąc na łóżku słyszy jakieś dźwięki dochodzące do niego : - Proszę siostro zanotować. Ciśnienie i puls w normie. - Przepraszam, gdzie ja jestem ? Co się ze mną stało ? - Był pan w śpiączce. Jednak udało się pana…