Religia · 5 min czytania
Po drugiej stronie lustra Epilog, czyli wszystko n
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Epilog, czyli wszystko naprawione
Tak pisząc to opowiadanie postarzałem się ii doszedłem do chwili w której mogę przejść już na druga stronę. Wszystko zostało już naprawione. Żaden smutek nie wypełnia mojej duszy. Nie mam już żadnych problemów. Osiągnąłem Nirwanę. Udaje się w stronę eterni. Okno jest otwarte. Wpada przez nie ciepły wiatr wiosenny. Taki sam wiatr jaki wiał gdy opuszczałem liceum. Kaszle i nie mogę podnieść się z łóżka. Niby po co miałbym to robić. Nie, nie oczekuje na pomoc Pawła i Marcina. Byłem niedawno na ich pogrzebie. Wszyscy moi przyjaciele odeszli. Zostałem tylko ja i ona. Zamykam oczy i czuje wewnętrzny spokój. Przed oczami przelatują kolejno Połowinki, Studniówka i Matura. Znowu jestem na rozgrzanym od słońca szarym bruku. W zwolnionym tempie śledzę każdy jej ruch. Wiatr niesie echo jej słów. Czuje jej zapach jakby stała tuż koło mnie. Jej oczy powoli nabierają granatowego blasku. Zaczyna się ściemniać. Przechodzę między ławkami w parku. Ich zieleń zlewa się z zielenią bramy przed liceum. Mijam latarnie, które oświetlają chodnik. Wchodzę na most i zatrzymuje się tutaj na chwilę. Patrzę do góry na gwiazdy. Z chodnika wołają mnie Paweł z Marcinem. Ja ich nie słucham. Trwam pogrążony w ciszy nocy. Wiatr przelatuje mi przez włosy. Następnie jestem na sali pełnej luster. Tańczę Poloneza a mój sobowtór odbity od szklanej kolumny czeka na moje potknięcie. Czeka na mój błąd. Na szczęście nic się nie dzieje. Przenoszę się do remizy strażackiej. Siedzę naprzeciwko niej i pije drinka za jej zdrowie. Ostatni etap mojej drogi krzyżowej to osiemnastka mojej siostry ciotecznej. Siedzę naprzeciwko niej. Ona siedzi obok mojej siostry ciotecznej w szarej bluzce. W uszach ma okrągłe kolczyki. Oglądamy zdjęcia z mojej osiemnastki. Ona jak zwykle pije piwo bezalkoholowe. Patrzę na walentynkę, którą miałem jej wysłać w drugiej klasie liceum. Umieram sam, bo nie znalazłem równie pięknej i inteligentnej dziewczyny, która wypełniłaby pustkę po niej. Staram się zapomnieć. Dręczą mnie wyrzuty sumienia. Nie umiem niestety już płakać. Pogodziłem się z jej stratą. Od końca liceum już jej nigdy nie ujrzałem. Nie chce, żeby przychodziła na mój…