Inne · 3 min czytania
Po drugiej stronie tęczy cz.2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
When the cold of Winter comes Starless night will cover day In the veiling of the sun We will walk in bitter rain
But in dreams I still hear your name And in dreams We will meet again
When the seas and mountains fall And we come, to end of days In the dark I hear a call Calling me there I will go there And back again...
- Piękna pieśń - usłyszałam tuż za plecami i oderwałam wzrok od rozgwieżdżonego nieba. Spojrzałam na stojącego obok elfa i pogłaskałam go po miękkich, gładziutkich włosach. Był tak malutki, że ledwie sięgał mi do pasa. Wspinał się na palce, opierał o drewnianą barierkę i próbował spojrzeć na horyzont zasnuty mgłą. Miał na sobie miękkie kozaczki, a jasne kosmyki splecione w cienki kucyk i ściągnięte ze skroni, opadały miękko na resztę rozpuszczonych włosów. Podniosłam go lekko i posądziłam obok siebie, sama opierając o poręcz. Oczy błyszczały mu jak malutkie gwiazdki, gdy spojrzał przed siebie. Były tak niebieskie. Dobrze wiedziałam, że gdy dorośnie, będą jeszcze piękniejsze niż dziś, ale ja tych nigdy już nie zapomnę. - Śpiewała mi ją kiedyś mama, gdy byłam tak malutka jak ty teraz - odpowiadam szeptem, by nie…