Psychologia · 2 min czytania
Po nitce do kłębka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Czuję się dosyć podle Gdyż nie mam ja mamony I zamiast dobrze się bawić Chodzę wiecznie wkurwiony"
Radosław Cezura "Wiersze pisane w ZK"
Wrocław Główny, ok. 17.58
- Przepraszam, czy ma pan może zegarek? - Owszem, mam. - Która jest teraz godzina? - Dochodzi osiemnasta. - Dziekuję bardzo. - Proszę uprzejmie. - Acha, przy okazji, mam prośbę. Czy mógłby mnie pan poczęstować papierosem? - Niestety, nie palę. - No tak... A czy wobec tego nie pożyczyłby mi pan paru złotych? Przepraszam, wiem, że to głupio, ale na pewno oddam, zapiszę tylko pana adres... - Nie trzeba. Ile pan potrzebuje? - No, z sześć pięćdziesiąt. Palę Marlboro. - Chwileczkę. - Chyba, że nie sprawiłoby panu kłopotu... Kupiłbym sobie jeszcze zimne piwo... Strasznie gorąco dzisiaj... Oczywiście oddam wszystko, poda mi pan adres.