Romans · 7 min czytania
Po prostu życie 3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tomek tego wieczoru nie mół długo zasnąc, ciągle myslał o Weronice o dziewczynie z boskim uśmiechem i wspaniałą urodą. Zastanawiał się tylko kim jest Krystian który u Weroniki w opisach na gadu-gadu tak często się pojawiał, miał nadzieje że to żaden cichy wielbiciel. Weronika tez nie mogła zasnąć zastanawiała się czy to możliwe, czy to możliwe żeby ona sie zakochała ta myśl nie dawała jej spokoju. Tomek bardzo się jej podbał ale bała się jego reakcji jak dowie sie o dziecku, przecież co to za przyjemnośc wiązać sie z kimś kto ma dziecko i koszmarne wspomnienia.......
-No cześć, mam nadzije że was nie obudziłam- wypaliła Martyna zaraz gdy tylko Weronika otworzyła jej drzwi- Bo wiesz nie mogłam spać z wrażenia, mów jak było. - Choć opowiem Ci wszystko w kuchni bo musze nakarmić Krystiana. Obie dziewczyny udały sie do kuchni gdzie uradowany i ubrudzony Krystian jadł własnie swoje śniadanie, które już w sumie było wszędzie. -Cześć Szkrabie ale urosłeś już Cie nie widziałam tyle czasu...-zaczęła Martyna -no juz jakies 3 dni- roześmiała sie Weronika parząc kawe- I mów jak było na randce z Adamem?? -Dobrze bardzo dobrze ale mów co z Tobą i Tomkiem. -Niewiem co ze mną i Tomkiem ma dziś przyjechać i chce pogadać, ale z tego nic nie będzie... -Przestań wstrętna pesymistko- powiedziała Martyna -Nie przestan bo wiem jak będzie pamiętaj że ja mam dziecko które jest dla mnie najważniejsze a on o tym nic a nic niewie.- Weronika wziała Krystiana i zaniosła do sypialni żeby go przebrać- Idziesz z nami na spacer bo Twój chrześniak sie też za Tobą stęsknił. -Jasne akurat pogadamy, a moge na chwile na Net sobie siąść u Ciebie?? - pewnie wiesz gdzie stoi komputer, ja go tylko przebiore i mozemy iść, a wiesz ustaw mi opis na gg ze jestem na spacerze i podaj numer komórki. Dziewczyny po 10 minutach wyszły na świeze powietrze, poszły na łąke gdzie rozłozyły koc i spokojnie mogły pogadać, gadały tak długo az przerwał sygnał telefonu Weroniki -o sms ciekawe od kogo. "Jestem pod Twoja klatką jak możesz to przyjdz poczekam jeszcze godzine. CZekam z utęsknienim Tomek" -Martyna on mi napisał smsa wracamy jest pod klatką-zaczeła Weronika pakująć zabawki Krystiana do wózka -O coś sie tak zerwała spokojnie jak kocha to poczeka, Laska ale Cie wzieło- roześmiała sie Martyna i pomogła przyjaciołce. Martyna wróciła do siebie a Weronika z rozrabiającym na całego Krystianem szła w kierunku klatki, gdzie na ławce siedział uśmiechnięty Tomek. Troche zaskoczyło go to że Nika idzie z wózkiem, ale najważniejsze że zobaczył ją. -Czesć sroki że tak długo ale już bylismy troche dalego. Poznajcie się to jest mój.....to jest Krystian, Krystian to jest Tomek-zająkneła się Weronika -Cześć Mały o jak ja Ci zazdroszcze chciałbym mieć taką opiekunke jak Nika naprawde bardzo Ci zazdrosze-stwierdził Tomek puszczając oczko Nice. -Wejdzimy do góry musze przewinąc malego dać mu jeść i połozyc spac. Weszli do góry Weronika dała Tomkowi coś do picia i przeprosiła go na chwilke, wróćiła pod 15 minutach -Sorki ze tak długo ale Krystian nie mógł zasnąć-tłumaczyła się Nika -nie masz za co przepraszać, ślicznie wyglądasz.- z szarmandzkim…