Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Po prostu życie!

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

01. 6 klasa

Jak zwykle byłam spóźniona, ale czy normalny człowiek może wstać o 6 rano po ponad dwumiesięcznej przerwie?! Złapałam plecak i w szaleńczym tempie pokonałam schody. Nawet nie zwróciłam uwagi na czekającą na mnie miskę płatków na stole-wypadłam jak huragan z domu i podbiegłam do samochodu taty-on sam już był w środku i głośno trąbił, abym się pospieszyła. -Przepraszam…-wysapałam, kiedy tata zapalił silnik i ruszył przed siebie.-Zaspałam. -Nic nowego.-zaśmiał się ojciec. Zerknął na mnie w lusterku.-Lepiej się uczesz.-poradził. Natychmiast wyciągnęłam z plecaka szczotkę do włosów i małe lusterko. -O Boże!-jęknęłam. -Przecież ja nie pójdę tak do szkoły i to pierwszego dnia! Co robić? -Może zwiąż? Hm. Że też na to nie wpadłam. -Racja.-na szczęście miałam w plecaku wszystko co potrzebne. Już po chwili mogłam pomalować usta błyszczykiem z ‘prawie’ profesjonalną fryzurą. Zobaczyłam, jak mój rodziciel kręci głową z dezaprobatą i marszczy brwi. -Nie powinnaś się malować. A już na pewno nie do szkoły. Westchnęłam. -Tato, ja naprawdę nie mam już trzech lat. Muszę kiedyś dorosnąć. -Ale jeszcze nie teraz. To chyba miało być twarde stwierdzenie faktu, ale zabrzmiało to jak błaganie. Eh, ci ojcowie… W końcu tata zajechał pod szkołę. Uśmiechnęłam się lekko, widząc znajome mury szkoły. Już poczułam ten…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%