Duchy · 2 min czytania
Po raz drugi...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
,,No nie. Znowu szmer w kuchni. Kot tam się dostał? Muszę tam iść " pomyślałem. Wtedy nie wiedziałem co mnie spotka. Drzwi były lekko uchylone. Można było zobaczyć światło, które odbijało się w smudze jakiegoś szarego dymu. Weszedłem do tej kuchni, otwierałem drzwi z niebiesko szarą tapetą i... widziałem jakiś tunel na końcu którego jest światło. Szedłem w stronę światła, choć nie chciałem. Tak jakby nogi same szły. No i stało się... . Znalazłem się w czerwono szarej jaskini. Z ciekawości szedłem w jej głąb. Nagle zobaczyłem cień. Coś na podobiznę ludzką tylko miało rogi. To coś…