Filozofia · 4 min czytania
Pociąg III
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Cały świat wokół mnie wydawał się być martwy. Pociąg stał nieruchomo już od dobrej godziny i ani myślał się ruszyć. Na zewnątrz było całkowicie ciemno, więc niewiele mogłem zobaczyć przez brudną szybę. Udało mi się jedynie ustalić, że na stacji także nie ma żywej duszy. Zastanawiałem się, czy coś się stało. Coś strasznego. Z każdą chwilą czułem się coraz bardziej przerażony. Czy to awaria pociągu? Czy muszę teraz z niego wyjść i poszukać jakiegoś hotelu na tę noc w całkowicie nieznanym mi miejscu? Nienawidziłem sytuacji, które zakłócały moje proste życie. Oprócz przerażenia wzbierał we mnie gniew. Postanowiłem wstać i przejść się po pociągu. Znaleźć przedział, w którym będą inni pasażerowie, być może tak samo zdezorientowani jak ja, jednak wsparcie ludzi, którzy znajdują się w takiej samej sytuacji czasami jest bezcenne. Zakładałem także możliwość, że może ktoś coś jednak będzie wiedział. Zacząłem moją przechadzkę po pociągu, a moja sytuacja z każdą chwilą stawała się coraz bardziej dramatyczna. Nie spotkałem nikogo, pociąg był całkowicie pusty. Do głowy zaczęły przychodzić mi absurdalne myśli. A jeżeli jest tu morderca? Jeżeli jestem w pułapce? Znów nie mogłem zapanować nad pędzącymi na oślep wizjami. Czułem się bezradny jak małe dziecko zostawione gdzieś samo na pustkowiu. Chciałem być w domu, za zamkniętymi na klucz drzwiami całkowicie odcięty od świata. Pozbawiony problemów, wyzwań i cierpienia. Jednak to dziwne zdarzenie całkowicie zakłóciło moje plany. Musiałem więc patrzeć na to, co się dzieje wokół, myśleć, analizować i szukać rozwiązania tu i teraz. Usiadłem na jednym z tych niewygodnych foteli i w myślach zacząłem przemawiać spokojnie do samego siebie. W tym momencie chyba stałem obok i z pozycji dorosłego mówiłem do siebie małego, bezradnego i zagubionego. Spokojnie, przecież nic takiego się nie stało. Zaraz wszystko się wyjaśni, wrócisz do domu i odpoczniesz. Pomyśl tylko, ile przyjemności tam na…