Inne · 1 min czytania
(Pociąg przemyka się przez ciemność)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pociąg przemyka się przez ciemność raz po raz rozjaśnia przedział światło miejskich latarni a potem już tylko stukot kół miarowy, niezmienny z rzadka przerywany dla podmiejskich stacyjek. Jarzeniówki na korytarzu wychwytujš spontanicznie nieoczekiwane twarze z pochodu do toalety i restauracyjnego
na końcu pociągu najbardziej rzuca, co mogłoby drażnić starsze panie - na ich i moje szczęście siadają zwykle z przodu, bo wie pan teraz taki bandytyzm i kradną
Piąte przykazanie