Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Początek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Początek Myśli jak rozwrzeszczane dzieci wdrapywały się na moje kolana, kłębiły się w głowie, z rąk zrobiły sobie zjeżdżalnie, wprost do długopisu, a z niego na kartkę. - Teraz ja - wrzeszczały jedna przez drugą - Nie ja. Wcale, że nie bo ja. Tłok w mojej głowie był większy niż na Marszałkowskiej. - pomyślałem w jakimś małym zakamarku mózgu - Jak tu z nimi wytrzymać - dodałem na tyle cicho, żeby nie usłyszały. W końcu to moje myśli, moje małe jeszcze nienarodzone dzieci. Chociaż w tym całym zamieszaniu nawet najgłośniejsze z nich miały problem by dojść do świadomości. - CISZA - ryknąłem - Ma być spokój, bo zrobię sobie lobotomie - zagroziłem im. Nie myślałem o tym poważnie, najprawdopodobniej, bo w tym całym rwetesie nie zauważyłem czy groźba wyszła z przegródki figle, czy też plany na przyszłość warte zastanowienia. - Po kolei. Ty mały chodź tu. Tak, właśnie ty. No, nie musisz się niczego bać. Jak się nazywasz? - spytałem go - Jestem głodny - zapiszczał - Już dobrze, nie martw się o to. Nie zapomnę o tobie. - obiecałem - Zadam ci pytanie, a ty na nie odpowiesz. Dobra? Uwaga! Zaczynam: Jak masz na imię maluchu. - Zadanie domowe - odpowiedział zakłopotany. Wśród moich myśli nie miał wielu kolegów. Wielkie myśli o sławie, czy o seksie zawsze się z niego śmiały i potrącały go, kiedy tylko mogły. - Hmmm. - odpowiedziałem równie zakłopotany - Cóż, przyjdź później, teraz jak widzisz, tworzę - Mały rozbeczał się i implodował. - Dobra idźmy dalej - huknąłem, bo znowu podniósł się gwar. - Czy jest wśród was Początek? - Myśli skłębiły się i rozejrzały…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Początek — czytnik · opowiadania