Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Początek Złodziei Czasu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

FADE IN:

NAPISY POCZĄTKOWE

PLENER. OGRÓD – DZIEŃ Przy sadzawce stoją DAWID i DAMIAN. Dawid – ubrany i uczesany bardzo ekstrawagancko blondyn, patrzy w niebo, Damian – stonowany przeciętniak, wpatruje się w Dawida.

DAWID

Co prawda moja dupa i twoja gęba wyglądają jak bliźniaki, jednak tobie daję tę misję.

Dawid i Damian patrzą na siebie.

DAWID

Dorwij go, ofiaro losu.

Damian przyklęka przed Dawidem. Całuje PIERŚCIEŃ, znajdujący się na środkowym palcu Dawida.

DAMIAN

Tak jest, Big Benie.

Damian odchodzi.

PLENER. JEZDNIA – DZIEŃ Na środku drogi leży ADAM – wysoki brunet, ubrany w spodenki ze smokami, oraz niedobraną kolorystycznie koszulę. Gra w chińczyka. Nagle podchodzi do niego Damian.

DAMIAN

Idziemy.

ADAM

Czekaj, bo wygrywam i przegrywam.

DAMIAN

Grasz sam ze sobą.

ADAM

I co z tego?

DAMIAN

Rusz swoje spodenki ze smokami i chodź.

Adam z dumą patrzy na swoje spodenki.

ADAM

Ze smokiem.

Damian odchodzi. Adam wstaje po czym biegnie za Damianem.

PLENER. WZGÓRZE – DZIEŃ Damian i Adam siedzą na wzgórzu. Damian grzebie w plecaku, a Adam pisze w zeszycie. Po chwili Damian wyciąga z plecaka dwie pigułki. Jedną połyka drugą daje Adamowi. Ten ogląda ją z zaciekawieniem.

DAMIAN

Po prostu to zjedz.

Adam bierze pigułkę nawet na nią nie patrząc.

ADAM

Ile to jest 3% z 24?

DAMIAN

To ja bez rąk, nóg i głowy. Jedz i chodź.

Damian wspina się. Adam wzrusza ramionami, wyrzuca zeszyt za siebie, podrzuca pigułkę do góry ( trafia mu wprost do ust ) po czym rusza za Damianem.

PLENER. OGRÓD – DZIEŃ Dawid siedzi na ławce, w cieniu. W ustach ma nie zapalonego papierosa. Adam, bez koszulki, podbija piłkę. Na drugiej ławce leży związany człowiek, z krzyżem na piersiach - BODHI. Do Dawida dosiada się Damian.

DAWID ( wskazując głową na Bodhiego, do Damiana )

Wyskoczył dzisiaj z szafy na buty. Głupiec… Mówi, że jest jednym z nich.

DAMIAN

A Łamacz Kłamców?

DAWID

Już jedzie.

Chwila ciszy. Dawid podnosi wzrok na podbijającego piłkę Adama.

DAWID

Adam, dziurawy bucie, masz może zapalniczkę?

ADAM

Dwie.

DAWID

A działającą?

ADAM

Nie.

Dawid kiwa głową. Spogląda na Damiana.

DAWID

A ty?

Damian kiwa przecząco głową. Dawid macha ręką, wypluwa papierosa, po czym wstaje.

DAWID

Adam, zanieś śmiecia do klatki.

Adam wybija piłkę na bok, bierze Bodhiego na plecy i odchodzi. Dawid odprowadza go wzrokiem, po czym z powrotem siada obok Damiana.

DAWID

Słyszałem, że na Wzgórzu Trolejbusów nic nie znaleźliście.

DAMIAN

To musiał być błędny trop, Ojcze Bigbenowy.

Dawid uśmiecha się pod nosem.

DAWID

Cholerny błędny trop… Ten Złodziej Dźwięku podobny do soku winogronowego dał nam poprawny adres Nandu.

Dawid wyciąga z tylniej kieszeni jakąś pogniecioną KARTECZKĘ. Wręcza ją Damianowi.

DAMIAN

A jeśli kłamie? Poczekajmy na Łamacza Kłamców.

Dawid kiwa przecząco głową po czym wskazuje palcem na płot. Damian chowa karteczkę do kieszeni, całuje pierścień Dawida, podchodzi do płotu, a następnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Początek Złodziei Czasu — czytnik · opowiadania