Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 4 min czytania

Pod dowództwem Ordona

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Żołnierzu! Odsuńcie się, natychmiast! -Tak jest, panie oficerze! -To są moje pierwsze słowa, które wypowiedziałam podczas rozpoczynającej się bitwy o zdobycie reduty. Jestem jedyną kobietą w tym miejscu, dlaczego? Choć z tego powodu wszyscy wokół mnie traktują jak piąte koło u wozu zgłosiłam się jako ochotnik, aby pokazać, co tak naprawdę potrafię zdziałać. Dowództwo w tym wypadku nie miało pola do manewru, każda para rąk może się przydać. -Padnij! -Jesteśmy atakowani z każdej strony przez Moskali. My i nasza beznadziejna broń w tym wypadku to nic w porównaniu z ciężką artylerią wroga. Patrząc jak Ordon broni polskiego honoru mam wrażenie jak gdyby był nie śmiertelny. -Żołnierzu zgłupieliście?! Ładuj broń i strzelaj do cholery! -Tak jest, minutkę. -Gówno nie ,,minutkę’’! To wojna, a nie plac zabaw!- Niech to, w takich sytuacjach mam ochotę uciec. Nie mogę jednak dziwić się oficerowi, ty chodzi o ludzkie życie jak i o Polskę. Dlaczego tylko ja nie jestem tym przejęta? Oglądam się wokoło i co widzę? Bezwzględne mordowanie niewinnych ludzi. To tylko skrawek ziemi, więc, o co tu chodzi do cholery!? Mam sobie strzelić w łeb czy raczej do innych? -Strzelaj żołnierzu, strzelaj!- I oto odpowiedź na moje pytanie. Huk padających strzałów jest tak głośny, że ledwo słyszę swoje myśli. Idioci i tak wszyscy zginiemy, czy warto…tego jeszcze nie wiem. Być może nigdy się nie dowiem…Dlaczego ja płaczę? Ludzie, nie wytrzymam tego dłużej. -Żołnierzu. -Tak oficerze? -Uspokójcie się, to nie jest wasza wina. -Oficerze, dlaczego pan…? -Spotkamy się w niebie żołnierzu.- Mówiąc to ruszył na otwarte pole bitwy. Krzyczał i strzelał. Z niedowierzaniem patrzę na jego odwagę. Nagle stanął w jednym miejscu. Nie rusza się, nie krzyczy. Odwraca się. Z jego czoła kapie krew. Postrzelili go.-Oficerze!- Nigdy głośniej nie krzyknęłam. Uśmiechnął się i upadł. Z jego ciała powoli sączyła się krew. Zamurowało mnie, dopiero teraz widzę jak to wszystko wygląda. W powietrzu…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pod dowództwem Ordona — czytnik · opowiadania