Fantasy · 2 min czytania
"Pod kolorową papugą" cz.3 - Kastet
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kastet
Czasami Pod Kolorową Papugą jest tak, że większość bywalców wypłynie w morze, albo na szlaki handlowe na Reiku. A nowe twarze nie zdarzają się tu zbyt często. Ja jednak nie jestem żeglarzem. Mój zawód jest dużo bardziej niebezpieczny. Polega na trzymaniu prosto palca w rzyci miejscowych władz i gawiedzi. Najmniejsze uchybienie może się skończyć linczem. Jestem poetą. A nie każdemu jestem w stanie dogodzić nowo napisaną balladą. Opanowałem już do perfekcji umiejętność uników przed wszelkimi latającymi, rzucanymi z publiki przedmiotami. Od pomidorów, przez zgniłe jaja, po tłuczone lub całe butelki. Jeszcze tylko czasem jakieś wyzwisko mnie trafi. Ale w tym fachu mało kto potrafi ich unikać. Grunt by nie dostać w serce. Cóż, my poeci jesteśmy wrażliwi. Ale tu nic mi nie grozi, ani Kędzierzawy, ani stare wilki morskie (i rzeczne gwoli ścisłości) mają własny repertuar rozrywkowy, i nie oczekują ode mnie żadnych sonetów czy pieśni. Dziś w tawernie było wyjątkowo…