Romans · 2 min czytania
Pod ostrzałem twoich słów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pod ostrzałem twoich słów, jestem sama znów Zostawiona na brzegu rozpaczy, siedzę i płacze, Twoje słowa trafiają we mnie jak kamenie, tego nie zmienie Zawsze będzie tak samo, mimo setek pzrepraszam, to samo Zawsze płacz co wieczór i „wybacz” co rano, Jestem tak niedoskonała pod lawiną twoich żali Tak okropna, tak nie mogę patrzeć sobie w twarz Tak samotna tylko ja i potwór w lustrze.
Nie mogę z nią żyć, z tą której nie chcesz, Ze mną której nienawidzisz, która rzucasz w kąt Jak laleczkę pustą,…