Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

duchy · 3 min czytania

podłużny kształt na niebie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- No co ty – powiedziała ona, przypatrując się swojej twarzy w lustrze – nie sądzę, aby było to możliwe.

Nie sądzi. Nie wiedział, co w ogóle mógłby jej odpowiedzieć na taki zarzut. Wyczuwał skupienie w jej nieruchomej sylwetce. Oczy utkwione były w jej oczach. Siedziała, jak zwykle, na kanapie na jednym końcu pokoju i patrzyła na lustro na przeciwległej ścianie. Siedziała tak godzinami, jak kot, patrząc się w jeden punkt i myśląc o Bóg Wie Czym.

- Nie wiem, co ci odpowiedzieć na taki zarzut – powiedział w końcu, po przedłużającej się pauzie.

- To znaczy wiesz – uśmiechnęła się – nie neguję oczywiście twojego subiektywnego doświadczenia. – uśmiechnęła się. Jak kot. - W nim wszystko jest możliwe. – dodała po chwili, a uśmiech zniknął w mgnieniu oka.

- Ale to było zbyt… namacalne, aby mogło być po prostu wytworem mojego umysłu. Leżał na kanapie jak na kozetce, z rękami pod głową. W butach.

- Miałem już w życiu halucynacje – ciągnął – ale żadna nie wyglądała tak jak to. Westchnął i zamknął oczy. Jego buty pachniały podwórkiem.

- Podałeś właśnie całkiem zgrabny dowód na niepowtarzalność…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
podłużny kształt na niebie — czytnik · opowiadania