Akcja · 3 min czytania
Podobno
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Podobno ludzie się nie zmieniają. Podobno duchy nie istnieją. Podobno wiedźmy nie mieszkają w chatkach z piernika. Podobno każdy ma ukryte zdolności. Podobno... Frank w duchy nie wierzył, w ludzką przemianę również. Czytał ,,Jasia i Małgosię", ale uważał to za stuprocentową bajkę. Niezwykle zdolności odkrył niedawno. Wolałby ich jednak nie poznać. Wszystko zaczęło się w ostatni wtorek. Tego dnia Frank miał zaplanowane spotkanie biznesowe z przedstawicielami Dużej Firmy. Istniała szansa na przejęcie jego korporacji przez bogaczy. Był podekscytowany, ale jednocześnie zdenerwowany. Od niedzieli odbywał nocne marsze (głównie od lodówki do łazienki). Godzinę przed spotkaniem kupił w aptece najnowsze środki uspokajające. Nie słyszał nigdy o leku SpokójXan, ale nie myślał o ryzyku. Jego lekkomyślność miała wkrótce zebrać żniwo. Wszedł do swojego gabinetu i jeszcze raz przejrzał wszystkie przygotowane dokumenty. Wszytko się zgadzało. Myślał o tym, co się wydarzy i co powie. W zadumie nie zauważył, że do pomieszczenia weszła jego asystentka. Po chwili jednak zauważył ją i uśmiechnął się. Odwzajemniła mu się tym samym. Okazało się, że spotkanie opóźni się o 30 minut z…