fantastyka · 3 min czytania
Podróż bez słońca - Epilog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
EPILOG
Po wielu godzinach męczarni Carys ukończyła pisanie kolejnego rozdziału i z wyczekiwaniem spojrzała na przyjaciółkę, która właśnie zapoznawała się z tekstem. -I znowu tak urywasz? - zdziwiła się Xiitane, przypatrując się wnikliwie ostatniej kartce, jak gdyby szukając dalszego ciągu, którego tam nie było. -Na tym to polega - Carys potarła podbródek. - Zresztą... męczy mnie już to pisanie - przyznała z westchnięciem. - Najchętniej zatrudniłabym jakąś atestowaną pisarkę do spisywania naszych przygód – dodała, podchodząc do okna i wyglądając przez nie. -No co ty! Tobie świetnie to idzie - Xiitane była przeciwna temu pomysłowi. -Nuuda! - ziewnęła Carys, odwracając się od okna. - Zamiast tej pisaniny mogłabym trochę popodróżować po Krainach. Spójrzmy prawdzie w oczy. Przez te pamiętniki zrezygnowałam już nawet z porannego joggingu! Req mógłby nadzorować spisywanie. Świetnie sobie radzi z takimi zadaniami... -Twój braciszek tymczasowo zajmuje się swoją narzeczoną - stwierdziła Xii, odkładając zapisane kartki i zdejmując okulary z nosa. Drzwi zaskrzypiały i do salonu weszła Dani. Tuż za nią grzecznie dreptali kot i kruk. Z kieszeni bluzy rudowłosej wychynął pyszczek ciekawskiego szczurka. -Co to za ponure miny? - zdziwiła się Dani. - Czyżby dzień dobroci dla zwierząt już się skończył? -Carcia ma zamiar zatrudnić…