Erotyka · 3 min czytania
Podrywacz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kiedy wszedłem do knajpy wiedziałem, czego mogę się spodziewać. W końcu był to najlepszy lokal w mieście. Miejsce, do którego wchodzi się samotnie, ale nigdy nie wychodzi bez towarzystwa płci (w zależności od upodobań) brzydszej, lub piękniejszej. Wiedziałem tez, że fakt i zaprosił mnie na piwo kolega M. miał bardzo wiele wspólnego z atmosferą panującą w knajpie. Nie chodzi tu o to, że kolega M. chciał mnie zwabić do łóżka, ale ewidentnie pragnął, aby ktoś dodał mu odwagi. Sytuacja była w jego przypadku dość ciężka. Kolega M. nie wiedział po prostu jak rozmawiać z kobietami, bal się ich wręcz. Było to bardzo dziwne, gdyż na wszelkiego rodzaju czatach internetowych był duszą towarzystwa i zawsze zdobywał wyrazy uznania od kolegów czatujących, kiedy kolejna panna nie mogła żyć już dalej bez jego słow. W tak zwanym realu było jednak inaczej. Kolega M. nie należał do wybitnie brzydkich facetów, aczkolwiek do grona przystojniaków zaliczyć go nie można było. Był zwykłym kolesiem, nie wyróżniał się niczym. Dopiero, kiedy próbował poznać jakąś miłą