Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

Podsłuch

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Moja przyjaciółka z liceum powiedziała mi kiedyś, że bardzo lubi podsłuchiwać rozmowy pasażerów w środkach transportu publicznego. Chcąc nie chcąc (nie mogłam przecież z nią zbyt długo rozmawiać, bo zwykle pojawiały się obok jakieś osoby konwersujące na „konieczny do podsłuchania temat”), z czasem przejęłam ten zwyczaj. Pewnie to nieładnie i niezbyt grzecznie ale kto powiedział, że jestem lub mam być grzeczna? Poza tym, słyszę mimowolnie tylko te zdania, które wypowiadane są głośno. A że potem wyciągam ucho w kierunku, z którego one padły, to już całkiem inna sprawa.

Tematy, jak na pewno sami wiecie, zdarzają się w autobusach/pociągach/tramwajach, przeróżne. Od mniej lub bardziej (często mniej) udanych wizyt u lekarza, przez zdawkowe „co u ciebie słychać?” i równie zdawkowe odpowiedzi, po opowieści o burzliwych związkach. Te ostatnie często odbiegają na kilometry od zdawkowości i możemy usłyszeć więcej, niż byśmy sobie tego życzyli.

Sytuacja, dla mojego aparatu słuchowego, jest bardzo komfortowa wtedy, kiedy:

a. pojazd, którym się z osobą „słuchaną” poruszam jest nowy, silnik pracuje cicho,

b. osoba „słuchana” siedzi blisko,

c. nie szepcze,

d. ma dobrą dykcję,

e. nie zakrywa, w najciekawszych momentach, ust (niekulturalny nawyk),

f. nie wysiada w kulminacyjnym punkcie rozmowy(!)

g. nie rozmawia przez telefon!

Punkt „g” powinien być zakazany, absolutnie niedopuszczalny i wykluczony w regulaminie środków transportu. A połączenie pkt. „g” z np. pkt. „c” lub „f” powinno być obłożone karą grzywny, bez możliwości odwołania czy spłaty w ratach.

Czytałam kiedyś, że mózg człowieka jest tak skonstruowany, że jeśli słyszy

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Podsłuch — czytnik · opowiadania