Biografia · 3 min czytania
Podwojniak (wstęp)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Kim jesteś? - zadałem pytanie do właściciela głosu docierającego do mnie w ciemnościach. - No powiedz. -Ja? - zaśmiał się szyderczo – Ja tylko tu sprzątam. W tym momencie zalany potem obudziłem się we własnym łóżku, dlatego też cieszyłem się jak nigdy dotąd, że był to tylko sen. Rozejrzałem się po pokoju czy aby na pewno wszystko gra. Wszechobecny bałagan rozciągnięty na całej szerokości mojego pola widzenia utwierdził mnie w tym, że jest ok. Leniwym krokiem wygrzebałem się z łóżka kierując się w stronę lodówki. Mój marsz przerwało odrażające uczucie wilgoci pod lewą stopą. - Blee.. - powiedziałem pod nosem. Stałem jedną noga w kałuży krwi i niezastanawiając się długo pobiegłem do łazienki zwymiotować. Nie wiedziałem co się dzieje. Jedyne co przyszło mi do głowy to posprzątać cały ten bałagan i mieć nadzieje, że nadal śnie. Kilka godzin później kierując się do szkoły wciąż miałem nadzieje, że to nie stało się naprawdę. *** -Ej Bazi- zaczepił mnie Robi znajomy z klasy - widziałeś może ostatnio Edytę? -Nie bardzo... a co? -No bo od wczorajszego wieczora gdy z nią rozmawiałeś nie widziałem jej na oczy. -Ja z nią? - spytałem się zdziwiony.- Musiałeś mnie z kimś…