Inne · 2 min czytania
Poetka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Tchnął więc pisarz młody, Piórem smagłym, ciętym w słowa. Literowy żargon chęci.
Zaczernił, zabarwił, zabielił. Słowa nabierać barw zaczęły, Obraz malowany dodawał nadziei.
Setek zmyśleń, neologizm, Przelał smutek i swe szczęście. Uwiecznił wątły papier szary.
Było tam słońce jasne, Cień rzucił księżyc krasny. Był i las i fotel stary.
Część 22 / 2
Kurz już przebrzmiał, czasy stare. Nic to po pisarzu cichym, małym, Zapomnianym.
Nic to, rzecze wiele osób innych. Choć świece oczu wypalone, Wieczny ogień w kartach płonie.
Dola pisarza marna, mała. Ze sztuk uprawiać tą najcięższą, Szlifować brylant złotych myśli.
Kręcone loki zdań potarganych, Porzuconych,