Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Pisarstwo · 6 min czytania

Pokój

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Z Mateuszem poznaliśmy się w 1 klasie liceum. Nigdy jednak nie zagadywaliśmy do siebie na przerwach ani nie chodziliśmy razem na imprezy. Zawsze mi pomagał, jeśli go poprosiłam, ale nic poza tym. Pod koniec roku szkolnego zaproponowano nam, że możemy pojechać na zieloną szkołę. Jedynym warunkiem było, aby pojechało 33 z 36 osób z klasy. Na szczęście udało zgromadzić się odpowiednią grupkę. Mieliśmy mieszkać w dwu i trzy osobowych pokojach. Gdy w końcu dotarliśmy na miejsce planowaliśmy, co będziemy robić. Gdy rozdawano klucze już w recepcji okazało się, że nie ma trzy osobowego pokoju tylko jest 2..Wiedziałam, że Magda z Olą chciały być razem, więc odpuściłam, ale…do mnie miał się dołączyć chłopak…Po długich dyskusjach wybrano Mateusza. Byłam w takim szoku że nie wiedziałam co powiedzieć. Gdy wchodziliśmy na górę byłam załamana. Weszliśmy. Pokój był dość malutki. Mieliśmy jeden plus- łazienkę. Rozpakowywaliśmy się w ciszy..Dopiero po jakims czasie Mateusz szepnął: przynajmniej się lepiej poznamy..Po kilku minutach zapukano i powiedziano, że obiad już czeka. Zeszliśmy na obiad w milczeniu. Dyskusje trwały cały czas na stołówce. Rozmawiano głównie o tym, że śpię z facetem i dziewczynom od razu się wyobraźnia włączała. Chciałam uciąć dyskusje i w końcu zapytałam: Czy Mateusz jest jakiś inny, że tak nas obgadujecie? – Wtedy dopiero rozgorzała dyskusja - No wiesz!- Oburzyły się dziewczyny. To jeden z najprzystojniejszych facetów w klasie! Mówiły to takim tonem jakby to było oczywiste. Po obiedzie mieliśmy czas wolny. Poszłam pod prysznic. Nie chciało mi się wyjść, tak mi było dobrze..tyle godzin w autobusie i nareszcie chwila odpoczynku. .Usłyszałam wołanie z pokoju: Ewa, mogę wejść?? - Oczywiście- krzyknęłam. Usłyszałam delikatne otwieranie drzwi i po kilku sekundach puszczaną wodę… Chyba się mył- pomyślałam. - Mateusz podasz mi ręcznik?- Zapytałam. _ oczywiście- odpowiedział, ale było to bardzo nieśmiałe.. Zapukał do kabiny i odwrócony bokiem podał. Chciało mi się śmiać jak zobaczyłam jego nieśmiałość Wieczorem była dyskoteka, ale nie chciało mi się iść.. Postanowiłam się przejść.. Usiadłam niedaleko ośrodka, przy samym jeziorze i podziwiałam zachód słońca. W pewnej chwili usłyszałam kroki za sobą. Przestraszyłam się. Byłam blisko ośrodka, ale była dyskoteka i nikt by mnie nie usłyszał..Ten ktos położył mi rece na ramionach- nie denerwuj się, to tylko ja. Po chwili ten ktoś usiadł koło mnie i dopiero wtedy popatrzyłam się na ta osobe..To był Mateusz..- -Co Ty tu robisz??????- Byłam zdziwiona. Myślałam, że on woli się bawić niż podziwiać zachód słońca. Nic nie odpowiedział tylko mruknął: piękny zachód.. W miarę upływu czasu zaczęło być chłodno. Mateusz chyba to zauważył, bo ściągnął swoją bluzę i mi ja narzucił na ramiona..Od razu ją włożyłam. - Skąd wiedziałeś, że mi zimno?- Spytałam bardzo cicho. _ Twoje ręce…trzęsły…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pokój — czytnik · opowiadania