Środowisko · 2 min czytania
Pokolenie Renaty Beger
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siadam w fotelu, popijając herbatę. Włączam komputer. Blogi, klikam na pierwszy lepszy. młoda dziewczyna opowiada o swoim życiu sexulanym. Lekkie uczucie zniesmaczenia. No cóż. Kolejna notka, i kolejne fascynujące opowieści. Nie zrażając się z nadzieją na lepsze patrzę na inne. Ale czemu tylko z nadzieją? Czy ja jestem aż tak zacofana? Rozumiem blog-internetowy pamiętnik. Ale czy już nie wiemy co to jest prywatność? Czy z naszego życia nie zostawiamy sobie czegoś dla siebie? Jakiś swoich dla nikogo nie znanych sytuacji, przeżyć. Nie, nie mówię ze pisanie bloga jest czymś złym, bo sama go prowadzę. Ale ludzie zlitujcie się. Czy żeby zachęcić kogoś do przeczytania swojej notki trzeba uciekać się do takich środków? Bo wychodzę z założenia że jeśli w tytule pojawi się słowo sex, to to jest wyznacznikiem jakości tej notki. Ok., może ktoś chce się podzielić tym, ale proszę oszczędzajcie szczegóły... Teraz możecie powiedzieć że ja piszę tą notkę dla