Erotyka · 1 min czytania
poławiacz pereł
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
zszedłem w toń tak błękitną jak pościel z satyny wyściełająca łóżko z widokiem na modrzew bez tlenu bez skafandra bez poczucia winy mimo iż nie na wszystko pozwalasz mi szczodrze
gwałtownie zaczerpnięte na zapas powietrze rozsadza moje płuca jak mroźny poranek i dłonie mam już zimne usta coraz bledsze a pościel zmienia barwę na ciemny atrament
nur