Komedia · 4 min czytania
Polska biesiada
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Grzegorz Lewkowicz
„Polska biesiada” II nagroda w I Konkursie Satyrycznym w Australii w 2007 r.
W Trójmieście, nowa karczma wyrasta, wiejska kultura, wchodzi do miasta. Może nas Unia za to doceni... - że powracamy do swych korzeni!
Karczmy, w krajobraz miasta wrastają, a goście chętnie je odwiedzają. Tu tradycyjnie, jak niesie wieść... - można coś wypić i dobrze zjeść!
Jest wiejska kuchnia, swojska muzyka, polską gościnność tu się spotyka. Kiedy ludowa kapela gra... - wszyscy się bawią, biesiada trwa!
Cudze chwalimy, swego nie znamy, a takie piękne tradycje mamy. Chce cudzoziemiec poznać nasz kraj... - to musi śpiewać: - fajduli, faj!
Niech płyną dźwięki pieśni ułańskiej, polskiej, góralskiej, morskiej, cygańskiej. I niech na skrzydłach je niesie wiatr... - od plaż Bałtyku, po szczyty Tatr.
Część 22 / 2
Bo my nie gęsi, swój język mamy, w Polsce, piosenki polskie śpiewamy. „Kamraci”, wodzą w biesiadzie rej... - a ty barmanie kolejkę lej!.
Jeśli, ktoś folklor miejscowy lubi, w karczmie, z przytupem grają Kaszubi. Piosenką wabią w „kaszebszczi las”... - diabelskie skrzypce i burczybas.
Po nich kapela zagra Górali, w kierpcach kupionych na Gdyńskiej Hali. Nie chcą u bacy juhasem być... - wolą z muzyki nad morzem żyć.
Herbatkę z prądem wciąż popijają, bo jak popiją, lepiej śpiewają! Góralu z Kaszub, czy ci nie żal... - u`Owiecki becą!... -wracaj do hal!
Tuż po Góralach, polscy Cyganie, przy stołach zaczną kolędowanie. Z solarium, mają cygańska twarz... - romanse grają... -jak banknot dasz!
Jeżeli goście potańczyć…