Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Południe

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Westchnął zmęczony i potoczył błędnym wzrokiem w stronę swojej koleżanki, która siedziała przy drugim komputerze, a która rzuciła mu zza niego pełne pogardy spojrzenie. „No tak – pomyślał – jak zawsze obrażona.” Spróbował przypomnieć sobie jakiś żart, lub śmieszną anegdotkę, by znów wkupić się do jej łask, ale jakoś nic nie przychodziło mu do głowy. Oparł się o swoje obrotowe krzesło i poczuł, że całe jego ciało najchętniej byłoby już w samochodzie, w drodze do domu. Nudziło mu się okropnie. Żadnych klientów, żadnych problemów, żadnych przeciwności. Miał ochotę tylko i wyłącznie położyć się i spać. Kolejne spojrzenie rzucone ukradkowo zza drugiego komputera. Tym razem bardziej ciekawe. Wreszcie wstała, by pokazać światu swą najatrakcyjniejszą część ciała, czyli nogi. - Z robić ci kawy? – powiedziała tym swoim tubalnym głosem, który budził w nim jak najgorsze wspomnienia. Spojrzał na zegarek, było za kwadrans dwunasta. - Aż tak ze mną źle? – zapytał To nie było ani zabawne, ani śmieszne. Było raczej idiotyczne. Sam nie wiedział, dlaczego to powiedział. Jednak ona zaśmiała się, a oczy jej się roziskrzyły. Nie miała się zamiaru już więcej dąsać. - To jak? – spytała - Mogę się napić, a co mi tam – wzruszył ramionami. Już za chwilę stała przed nim wątpliwej urody szklanka z ciemnym, pachnącym aromatycznie i mocno płynem w środku. Kobieta usiadła na swoim krześle i zagadała tonem pogawędki: - Wiesz, że Jolka jutro wraca z urlopu – mruknął cicho. Niewiele obchodziła go ta cała Jolka. To, że terroryzowała całą grupę było normalne. Zawsze musi się ktoś taki znaleźć. Pomyślał, o górskich szczytach. Jego serce zabiło mocniej, w jego oczach…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%