Przyjaźń · 5 min czytania
Pomoc w odnajdywaniu siebie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Anita miała 16 lat gdy postanowiła razem z Elką- koleżanką z klasy pomagać dzieciom niewidomym i niesłyszącym. Pierwszego dnia gdy przyszły do szkoły nr.1 dyrektorka pokazała im klasy z dziećmi, które dopiero się uczą języka migowego. Trochę śmiesznie to wyglądało, takiego machanie rękami, ale dziewczyny bardzo chciały się nauczyć. Przez następny tydzień codziennie przychodziły i nauczycielki pomagały im się posługiwać j. Migowym . Kilka tygodni później nauczycielka zaprowadziła ich do klasy z dziećmi niewidomymi. W porównaniu do klasy gdzie uczyły się „migać” tutaj były dzieci niewidome. Jak się okazało byli ich rówieśnicy/ Każdy z uczniów miał przed sobą tekst, który najpierw musiał przeczytać a potem przepisać na specjalnej maszynie. To była ich praca na lekcji i z tego otrzymywali oceny. Dziewczyny nie miały pojęcia o języku Brajla, ale nauczycielka pokazała na czym to polega. Były to bardzo łatwe i Anita z Elką zrozumiały to w jeden dzień. Kilka dni później wróciły do klasy z niewidomymi. Anita zauważyła pewnego chłopaka, dość przystojnego, który nic nie robił. Wszyscy przepisywali lub czytali, a on tylko siedział. Anita zapytała się dlaczego on nic nie robi. Opiekunka odpowiedziała, że chłopak 2 lata temu stracił wzrok i nie chce się uczyć Brajla, zamknięty w sobie. W miarę opowiadania o Rafale dziewczyna dowiadywała się coraz gorszych informacji m.in. że chciał popełnić samobójstwo, nie chce żyć bo jak powiedział- nie ma po co. Następnego dnia Anita poszła do Rafała, Ela do dzieci głuchych. Całe popołudnie spędziła z Rafałem. Ona mu pomagała, on pisał, czytał tekst. Prócz nauki bardzo fajnie im się rozmawiało, na różne tematy. Odkryła, że mają podobny pogląd na świat tylko jemu- on zszarzał, bo widzi tego piękna świata i nie może uczestniczyć w pewnych imprezach. Przez kilka następnych dni przychodziła codziennie do Rafała i razem pracowali. Opiekunka pochwaliła ją, bo od tej pory Rafał jest weselszy i chętnie czyta. Po kilku miesiącach przebywania z tymi dziećmi znały już prawie każdego. Pewnego dnia dyrektorka poprosiła ich do siebie. Dziewczyny nie wiedziały o co chodzi, bały się. Okazało…