Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 6 min czytania

Popisany mur

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Popisany mur"

Na zegarze wybiła 7.30. - Julka, dalej wstawaj! - w pokoju zaspanej dziewczyny rozległ się głos mamy. - Mamo, ile razy mam Cię prosić! We wtorek ma na 10.45! Nie wiem, zapisz sobie na telewizorze, na lodówce, albo kup coś na pamięć! - Odburknęła Jula. Mama zmieszana opuściła idealnie sterylny, pomalowany błękitną farbą, pokój dziewczyny. Następnie wyszła do pracy. W tym czasie Julka przeprowadziła ceremonię rannego wstawania. Poranna toaleta, muzyka. W następnej kolejności joga. Jill (to przezwisko Julki, które wymyśliła jej najlepsza przyjaciółka, sąsiadka dziewczyny - Lena) wierzy, że dzięki jodze usprawni się fizycznie i duchowo, a to jej się przyda, bo właśnie zbliża się 10.30! - O kurka wodna! - powiedziała sama do siebie i już zachwilę była na dole klatki schodowej. Po 15 minutach drogi doszła do szkoły, "Publicznej Szkoły Podstawowej w Strzelcach Krajeńskich". Tego dnia Julka pierwszą lekcję miała w gabinecie 38. Właśnie udała się w kierunku sali, gdy ujrzała jakiegoś nowego chłopaka. Ubrany był na luzie, ale nie arogancko. I te jego piękne, niebieskie oczy! - Cześć. Pokażesz mi gdzie jest 38? - zapytał "nowy" - Z chęcią - powiedziała Julka i na jej twarzy pojawił się rumieniec, który pięknie wyglądał na jej jaskrawych policzkach i ciekawie odbijał się od jej rudych włosów. Szczęście Juli nie trwało długo albowiem na korytarzu pojawiła się miss szkoły - Iwona (jak ma cos zrobić to z głowy leci korona - to motto jej wrogów, do których należy między innymi Lena i Julka). - Cześć - wkoło nosa Julii rozniósł się ostry zapach perfum. - Ja ci z chęcią pomogę i jeszcze oprowadzę po szkole. Pokażę ci gdzie jest biblioteka - słodkim głosikiem powiedziała Iwona. - Nienawidzę Cię - cicho syknęła Jill. A chłopak zniknął za rogiem...

*** Następnego dnia Julka rano oprócz jogi i słuchania muzyki pomalowała sobie rzęsy i podpudrowała policzki. Wchodząc do szkoły rozglądała się bardzo dokładnie. Spotkany poprzedniego dnia chłopak siedział w towarzystwie dwóch kumpli pod klasą. Gdy zobaczył Julię wstał i podszedł do niej. "Tylko spokojnie, na pewno to opanuję" - tysiące myśli przebiegało dziewczynie przez głowę. - Cześć, nie wiem czy mnie pamiętasz, ale wczoraj pytałem Cię o jeden gabinet. Wtedy, co wiesz, ta dziewczyna przyszła i praktycznie siłą zaciągnęła mnie pod 38. Ta no wiesz.....Lena! - powiedział chłopak - Nie żadna Lena tylko Iwona! Lena to porządny człowiek, moja najukochańsza przyjaciółka, a zresztą, co ja Ci będę o sobie opowiadać. Nie wiem nawet jak ci na imię. - niezbyt zgrabne zdanie wydobyły się z buzi Jill. - Piotrek jestem,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%