Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

Poprostu prawdziwe cz.4

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wychodząc ze szkoły Julka pożegnała się z Emilią. - No to na razie Emila! - Pa! Zadowolona Julka stanęła na przystanku autobusowym. - Julka! Dziewczyna odwróciła się zaskoczona. - Patryk? Czemu nie jesteś już w domu? - Chciałem się Ciebie o coś zapytać… - Tak? A o co? - Wyszłabyś ze mną do kina w niedziele? Julka doznała szoku. Nie wiedziała, co odpowiedzieć. - Ymmm… Dobrze… Mogę. Czemu nie? Ale pod jednym warunkiem. Patryk wytrzeszczył oczy. - Jakim warunkiem? – Powiedział przerażonym głosem. - Że przyjdziesz dzisiaj do mnie z Emilią. – Julka uśmiechnęła się szeroko. - Jasne! Oczywiście, że przyjdziemy!. - To czekam na was o osiemnastej. Wsiadła w autobus. Pomachała jeszcze zadowolonemu Patrykowi i pojechała do domu. Wbiegła szybko do mieszkania. - Mamo! Mamo! Mamo! - Co się stało kochanie? – przybiegła przestraszona matka. - Będziemy mieć gości. Moją koleżankę z klasy i jej brata. - Oh! Bardzo się cieszę! Ugotuje coś pysznego i powiem o tym tacie. - Dzięki mamo! Julka przygotowywała się do wizyty godzinę. Nastawiła sobie fryzurę, ubrała na siebie zieloną, krótką sukienkę i czarne buty. Do drzwi zadzwonił dzwonek. - Ja otworzę! Julka zbiegła z piętra i otworzyła drzwi w nich stał Patryk w rurkach, w ślicznej, fioletowej koszuli i w fioletowych vansach oraz Emilia w niebieskiej bluzce, rurkach i czarnych vansach. - Zapraszam do środka. Julka zaprowadziła gości do salonu w nim siedzieli już jej rodzice. Zjedli przepyszną kolacje i Julka postanowiła oprowadzić Emilię i Patryka po domu. Podczas zwiedzania po minach gości było widać

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%