Romans · 6 min czytania
Poprostu prawdziwe cz.6
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszystko układało się pomyślnie. Patryk wkrótce wyszedł ze szpitala. Julka doczekała się muzyki. Zdecydowanym krokiem weszła do klasy. Wszyscy spojrzeli się na nią a chłopaki zaczęli mówić coś do siebie. Julka nie zwróciła na to uwagi i usiadła w ławce. Emilia już na nią czekała. - Julka! Jesteś nareszcie! – Uśmiechnęła się. W jej oczach Julka zobaczyła lekkie podekscytowanie. - Coś masz mi do powiedzenia Emilka? - Nie… Nie… - Na twarzy blondynki pojawił się lekki rumieniec. – A właściwie tak. Patryk ma dla Ciebie niespodziankę. Taka jestem podekscytowana. Tak bardzo chciałabym Ci powiedzieć, o co chodzi, ale zabronił mi o tym mówić. Julka uśmiechnęła się. Była pewna, że prędzej czy później Emilia powie, o co chodzi. Do klasy, niezauważony wszedł wysoki, w miarę szczupły brunet w okularach. Na ramieniu wisiała mu gitara. Zwykła, klasyczna. Julka uśmiechnęła się szeroko – pomyślała : ,,nareszcie ktoś, kto zna się perfekcyjnie na muzyce. Nareszcie ktoś, z kim będzie mogła porozmawiać o jej zainteresowaniach.” Mężczyzna usiadł spokojnie na krześle i spojrzał się na klasę. - Witam wszystkich. Jestem Ksawery Adamowicz. Od lat uczę w tej szkole muzyki. Sprawia mi to ogromną radość. Zrobię z was gwiazdy tego miasteczka. Jeżeli tylko będziecie chcieli. – Uśmiechną się.- Czy ktoś z was gra na jakimś instrumencie? – Rozejrzał się po klasie. Julia spojrzała na Emilię. - Julka – Szepnęła – Powiedz, że ty potrafisz. - Nie. Wstydzę się. Emila spojrzała na nią z uśmiechem a potem zwróciła się do nauczyciela: - Julka umie! Pan Ksawery spojrzał z uśmiechem na Julię. - Zapraszam. Nie ma, czego się wstydzić. Julka niepewnie wstała i skierowała się na środek klasy. - Na czym umiesz grać? – Zapytał nauczyciel. - Na gitarze. – Odpowiedziała cieniutkim głosem Julka. - Proszę – Powiedział Adamowicz podając gitarę. – Zagraj nam coś. Julka złapała gitarę. Pociągnęła palcem po strunach. Ustawiła palce na podstawowy chwyt i zaczęła grać ,, Dianę ‘’ [Dajanę]. Wszyscy otworzyli szeroko buzię. Nauczyciel zaczął bić brawo. Julia oddała gitarę i usiadła na swoje miejsce. - Chciałbym Cię w swoim zespole Julka. – Powiedział zadowolony. Lekcja skończyła się w miarę szybko. Emila wychodzą zaczepiła Julkę. - Chodź. Patryk czeka. Wyszły na boisko, które znajdowało się za szkołą. Na trybunach siedział, Patryk w granatowej koszulce, rurkach i czarnych vansach. Emilia ,,wycofała się”. Julka podeszła do Patryka i pocałowała go w policzek. - O! Cześć – Uśmiechnął się szeroko. – Stęskniłem się za Tobą. - Nawet nie wiesz jak ja za Tobą. - Mam coś dla Ciebie.