Filozofia · 3 min czytania
Poprostu smutny tekst
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jak blisko musisz być kogoś by łzę uronić gdy zadasz mu ból równie skuteczny jak dobro które otrzymujesz gdy byłeś bezpiecznym, gdy trwałeś w zgodzie. Gdy żyłeś w pokoju, radości. Ile dobra ceniłeś... ile prawdy wlałeś w tą łzę jedna... gdy słyszysz, gdy czujesz... gdy wiesz. Katharsis czasu przeszłego. Niedopatrzenia bledną, szlak drogi staje się błahy gdy widzisz cierpienie którego nie znasz. Gdy rozdajesz ciernie samemu plecione z pieczołowitością i bezwzględnością i zgoda własnego sumienia który świadom nie jest poczynań nie zgodnych... nie prawdziwych jego naturze. Zabijasz nieświadom, chełpisz się. Czerpać jednak pragniesz tak jak zawsze, nic nie ustępuje Twemu głodu. Brać i czerpać. Nie zauważać tego co jest tak piękne i cenne wokół Ciebie. Po cóż to. Bronić sprawy. Gdy przygarnianym jesteś, przez obcego Ci Anioła garniesz się pod jego skrzydła. Chronisz się zawsze gdy czujesz zagrożenie, wiernie trwasz przy towarzyszu. Zaczynasz rozumieć sprawy... sprawy których nigdy nie dostrzegałeś. Rozwijasz się duchem i ciałem. Latasz... czerpiesz rzycie. Świadom swego fatum trwasz dzielnie przy wspomożycielu,