Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wakacje · 3 min czytania

Poranny toast

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Przedział czy korytarz, co za różnica. Mi przyszło stać na korytarzu i wyglądać przez okno. Ponad dwie godziny, a to co się za nim zmieniało było surrealistycznym filmem. No, przynajmniej tak się jakoś wydawało. Kiedy dotarłem na miejsce, zauważyłem, że rysuje mi się pewna skala porównawcza. Teraz mogę nauczyć się szybować nad jeziorem bez dotykania skrzydłami podobno najistotniejszych faktów z zewnątrz, łapanych dotychczas za pomocą pudła zwanego telewizorem i radioodbiornika, rysując piękną pętelkę nad brzegiem i skacząc na obie nogi dokładnie przed stolikiem. Oto jeden z sześćdziesięciu paru wakacyjnych poranków i gówno cię obchodzi inny świat. Nie przepracowany trzmiel zdążył przynieść zapach z dziko rosnącej jabłonki, dzięcioł pracuje, a gałąź pulsuje i echo roznosi głuchy dźwięk, a do rzuconego chleba zbliża się wielki biały łabędź. Nieco dalej młodzi lotnicy, znad jasnozielonego zakola, obrastają powoli w piórka i uczą się wynosić z szuwarów, na linię widnokręgu, aż po horyzont. Uczą się latać. Tak prosto, zwyczajnie dzieje się tylko raz, bez

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%