Filozofia · 6 min czytania
Poranny widok na świat.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nikt nie jest do końca panem swego losu. Wszyscy jesteśmy efektem otoczenia. To ono nas kształtuje tak naprawdę. Chłopak z dobrego domu mimo wzorców poprawności moralnej dopasowuje się do stylu życia otoczenia czyli do stylu życia znajomych z sąsiedztwa. Presja większości. Ale każdy ma prawo kształtować swój byt więc czy jest w tym coś złego? Nie bo posiadając poprawny wzorzec nigdy chłopcu nie da spokoju fakt że jego stylu życia nie akceptują rodzice, a więc główni koordynatorzy i pomocnicy w wejściu do funkcji dojrzałego człowieka. Przeszkodą nie do ominięcia jest świadomość błędu systemu, nie tak chcemy żyć. Może nie pragniemy bogactwa i dostatku? Może po prostu wystarczy nam do szczęścia jedynie pełny żołądek czas na zabawę i czas na naukę/pracę które to czasy nie kolidują ze sobą i są proporcjonalne a praca jaką wykonujesz wiąże się ściśle z twoimi zainteresowaniami. To jest nasz cel to chcemy osiągnąć w przyszłości. Jednak życie zawsze jest nieprzewidywalne. Rzadko kiedy możemy być pewni przyszłości, nawet więcej bo najmniejszy szczegół może zmienić obrót spraw wbrew naszym oczekiwaniom. Niespodziewanie, jak na loterii, niczego nie można zakładać na pewno. To jest urok życia, nawet gdy traci ono dla nas sens jego ciekawość nie pozwala nam uciec od niego. Bo tak naprawdę każdy z nas wie, że kiedyś wzejdzie dla nas słońce. Może jutro, może za miesiąc, może za rok może za kilkanaście lat, ale na pewno, na pewno kiedyś los się do nas uśmiechnie. Wszystko czego jeszcze nie przeżyliśmy przeraża nas. Strach ten jest spowodowany jedynie obcością danej sytuacji. Jednakże gdy już życie nas doświadcza nie liczy się już to co myślimy ale to co robimy. Człowiek reaguje spontaniczne na każde zdarzenie, jest to bardziej instynkt niż rozum. Robimy coś czego może nawet nie rozumiemy ale ważniejsze jest że to czujemy. XXI wiek nie jest wiekiem rozsądku, jest ostatnim krzykiem wolności dla młodzieńczej fantazji w doświadczaniu życia. My młodzież wieku elektroniki, dzieci globalizacji, pragniemy globalnej wolności dla hedonizmu młodzieńczego życia. Mamy świadomość, że prędzej czy później będziemy zmuszeni się ustatkować, ale do tego czasu chcemy zasmakować życia pod każdym względem, doświadczyć każdej sytuacji i każdych okoliczności, każdego stylu życia po to by być pewnym jak chcemy spędzić pozostałe ok. 40 lat już „dojrzałego” życia. Pokolenie dekadencji do kwadratu to my. Dlaczego nie mogę żartować z Jezusa? Czym on różni się od przeciętnego człowieka z którego każdy ma prawo żartować? Czynił cuda, dla naszego zbawienia zginął i cierpiał. Bardzo miło z jego strony. Czy to daje mu prawo mówić kto jest dobry a kto zły? A jeśli ateista