Przyjaźń · 6 min czytania
Poróżniło nas szczęście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Tatiana pierwszy raz od wielu dni wstała z łóżka w dobrym nastroju. Od miesięcy życie ją nudziło. Wypełniła wszystkie punkty z listy celów życiowych. Dziś miała nadzieję, że chociaż coś zmieni się na lepsze. Umówiona na spotkanie z przyjaciółką z podstawówki, liceum i studiów, postanowiła odnowić znajomość. Nie widziały się od dobrych kilkunastu lat, ale świadomość o swoich czterdziestych urodzinach skłoniła ją do zadzwonienia do swojej najlepszej przyjaciółki – Anieli.
To właśnie ona, Aniela, pomogła Tatianie znaleźć się w towarzystwie na początku podstawówki. To właśnie ona pomogła zdać do dobrego liceum oraz dostawać promocję z klasy do klasy. To ona namówiła Tatianę na studia dziennikarskie i pomogła jej na nie zdać. Razem przeżyły szkołę i zwariowane studenckie imprezy. A co ważniejsze razem ustaliły listę życiowych celów.
Tatiana zdała sobie niedawno sprawę, że nigdy nie umiała radzić sobie w życiu. Gdyby nie... Aniela, byłaby dziś zupełnie kimś innym.
Jak za dawnych czasów, Tatiana pokładając nadzieje w przyjaciółce, wyruszyła drogim samochodem osobowym do kawiarni „Pod różą”. Była pewna, że Aniela pomoże jej znaleźć kolejne cele i dodadzą je do ich życiowej listy.
Tatiana zaparkowała na poboczu w nieznanej prowincji. Wysiadła z auta i ugrzęzła obcasami w nagrzanym przez słońce, a jednak tak wilgotnym mule. Jęknęła z obrzydzeniem, po czym zerknęła na jedyny budynek w okolicy.
Kawiarnia nie była duża i wyglądała na niedrogą. Dlaczego Aniela wybrała właśnie te miejsce, Tatiana nie wiedziała.
Część 22 / 3
Kobieta weszła do środka i objęła wzrokiem całą salę. Nie spostrzegła ani jednej osoby mogącej być jej przyjaciółką – Anielą. Usiadła więc przy jednym z wielu pustych stolików.
- Coś podać? – spytała skromna, schludna kelnerka w tanich dżinsach i notesem w ręku.
- Jestem umówiona i na razie poczekam. Ale jak można to poproszę wodę – powiedziała grzecznie Tatiana, ściągając przy tym okulary przeciwsłoneczne.
- Oczywiście – mruknęła cicho dziewczyna, po czym odeszła poprawiając przy tym upięte w kok blond włosy.
Tatiana zerknęła na zegarek. Wskazówka pokazywała pięć po jedenastej. Aniela nigdy się nie spóźniała. „O co chodzi?” - pomyślała Tatiana. Kelnerka przyniosła wodę w chwili, kiedy komórka klientki zadzwoniła.
- Halo? – odebrała Tatiana.
Część 33 / 3
Telefon był z pracy. Szefowa dwóch rubryk w luksusowym, ogólnokrajowym magazynie dla kobiet, mająca pod sobą sztab pracowników, za których pracę była odpowiedzialna, nie miała dnia bez wytchnienia.
Kwadrans po, do stolika podeszła jakaś kobieta.
- Przepraszam za spóźnienie – powiedziała, a Tatiana spojrzała na obcą ze zdziwieniem.
To była Aniela?
Przyjaciółka miała farbowane blond włosy z kilkumiesięcznymi, siwymi odrostami. Twarz bez najmniejszej ilości makijażu ukazywała całą sieć zmarszczek, niecodziennych u czterdziestolatki. Sine worki pod, jakby…