Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Porwanie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wracając do małego zamku rodu położonego nie opodal Minas zastanawiałem się co tam poczynają moi bracia. Pewnie Sammael rozlew wino wszystkim dziewkom w tawernie samemu zachowując czystość umysłu a potem się zabawia, Revan pewnie pilnuje by Sammael nie pozwoli sobie na za wiele i troszczy się o wilka a Alemin popija wino gdzieś w ciemnym kącie próbując nie wdawać się w żadną konwersację. Przechodząc obok nie wielkiej osady kłusowników posłyszałem iż w zamku Tirith Draug schronił się morderca i złodziej. Bardzo ta wieść mnie zaniepokoiła, chociaż byłem pewien że jeśli Revan się o tym dowie to go albo zabije albo wyda władcy Minas. Ale i tak znacznie przyśpieszyłem tępo by się dowiedzieć czy te pogłoski są prawdziwe i czy ukrywa się u nas zbir. W południe tegoż samego dnia widziałem już mury zamku. Widok ich jak zwykle mnie uspokajał lecz tym razem miałem serce pełne obaw a także cichą nadzieje że żaden morderca się u nas nie ukrywa. Podchodząc do zamku powitał mnie strażnik. -Witam panie Midgardzie, chciałbym panu oznajmić iż przybył Abaddon. -Dziękuje ci za tę wieść. Lecz czy ostatnio nie działo się tu nic podejrzanego? -Z tego co pamiętam to tylko panicz Sammael wyrzucił stąd jakąś damę która próbowała go okraść. A po zatem to nic. Machnąłem ręką że zrozumiałem i iż może wracać do swych obowiązków. Odetchnąłem z ulgą że nie ukrywa się u nas żaden banita. Lecz gdy wszedłem tylko na dziedziniec usłyszałem donośny głos Sammael który dochodził z sali obrad. -... No który z nas powie to Midgardowi ... W tym momęcie wszedłem do sali i wszyscy stali patrząc się na mnie jak bym był samym Melkor. -... że? Coś się stało o czym powinienem wiedzieć? Podszedł do mnie Revan i rzekł -Abaddon przyjechał do nas w odwiedziny i wczorajszego wieczoru zaginął. Jeszcze nie informowaliśmy o tym straży. A więc jednak ten morderca grasuje u nas na zamku to znacznie utrudnia sprawę. Teraz mym najważniejszym celem było odnalezienie Abaddona. -Nie informujmy na razie o tym straży musimy wszcząć poszukiwania w całym obrębie zamku. -Czyli co mamy udawać, że niby nic się nie stało Zabrał głos Revan. Wydawało mi się że wprost czyta z mych myśli. -Jeżeli damy mu trochę swobody to może poczuje się pewnie i zrobi jakieś błedy. -Aż tak cię nie obchodzi życie twego syna a mego pra siostrzeńca? Wtrącił się Sammael który najwyraźniej był bardzo pochopny jak na elfiego maga. Lecz ja nic nie odpowiedziałem gdyż wiedział że i tak posłucha tego co mówię. Nikt nie dawał po sobie poznać tej nocy że coś nie gra na zamku. Następnego dnia przeprowadziłem rozmowy ze strażnikami i z tego co ustaliłem Abaddon był ostatnio widziany w ogrodzie. Ogród jak zwykle był prawie nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%