Romans · 2 min czytania
PORZUCENIE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był kiedyś ogień tak wielki, czysty i szczery ogromny bo powstał z miłości
A rozniecił go zwykły uśmiech, dotyk, podanie ręki kawałki mchu noszące ślady Jej stóp, blask kocich oczu wpatrzonych w siebie i zachody słońca tak długie, bo mierzone chwilą wspólnie spędzoną
Ogień był jasny i gorący a moc ogromna w tym ogniu była spalał wszystko co złe spalał ludzką obojętność, zazdrość i pomówienia spalał niezrozumienie i podłość, bezinteresowną nienawiść i interesowną przyjaźń, smutek, zakłamanie, brak nadziei
Ale dla Niej był muśnięciem promyka słońca wskazywał Jej drogę pieścił Ją blaskiem w smętne pochmurne dni a w nocy przygasał, by podziwiała gwiazdy wtedy…