Technologia · 5 min czytania
"Pośrodku Wszechświata-Strefa Neutralna"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog
Celrus właśnie siedział wygodnie w swoim fotelu i oglądał wiadomości, popijając przy tym mrożoną herbatę. „Cudowne życie- pomyślał- Odkąd zostałem admirałem nie miałem zbyt dużo wolnego czasu, żeby sobie spokojnie posiedzieć i odpocząć. Jednak urlop dobrze mi zrobił”. Z rozmyślań wyrwał go sygnał holografu, który sygnalizował połączenie hologramowe. -No nie!!!!- krzyknął Celrus- Coś czuje w kościach, że mój urlop właśnie się skończył. I niezbyt się śpiesząc poczłapał, aby odebrać holopołączenie. -Cześć staruszku- krzyknął na samym początku wysoki blondyn -No tak, mogłem się tego spodziewać, że to ty Marvin- powiedział Celrus z lekką irytacją w głosie- Czy ja Ci nie wspominałem, żebyś nie dzwonił do mnie? -No tak, ale... -Niech zgadnę- jestem pilnie potrzebny w dowództwie? -Brawo. Jednak się nie myliłem twierdząc, że jesteś inteligentny- zażartował Marvin -Jesteśmy dobrymi kumplami, ale bez przesady. Zakomunikuj Wielkiemu Władcy, że mam jeszcze tydzień urlopu i wtedy się zobaczymy. I już chciał zakończyć transmisję, kiedy Marvin powstrzymał go: -Hej, hej, hej, poczekaj gościu. Tu chodzi o czyjeś życie. Pewien statek zaginął z przestrzeni kosmicznej. -No nie...pewnie kolejny matoł rozbił kosmolot tatusia. Nie można wysłać normalnej ekipy ratunkowej? Ja się zajmuję sprawami wagi państwowej a nie jakimiś idiotami nie umiejącymi latać. -To się Wielki Władca wkurzy na Ciebie. Szczególnie za tego „matoła” i „idiotę”. Ja bym Ci radził uciekać w najdalsze zakątki Wszechświata jak mu to przekaże, bo jeszcze Cię zabije. -A to niby dlaczego?! -Bo to nie był zwykły kosmolot. Ten należał do klasy „Dedal” -Przecież to statki Floty Królewskiej!!!! -No właśnie. Leciała nim księżniczka Aranya i...Celrus?? Celruuuuus!!!!!!!!!!!!! Ale ten już nie słyszał wołania przyjaciela, bo właśnie tankował deuter do swojego cywilnego kosmolotu. Po kilkunastu minutach biegł już po schodach prowadzących do głównego wejścia „Departamentu Ruchu Kosmicznego”- najwyższej instytucji ziemskiej. *** -Witaj o Wielki- powiedział Celrus przekroczywszy wejście do Sali i ukłoniwszy się - Słyszałem, że pilnie potrzebujesz mojej pomocy, więc przybyłem najszybciej jak mogłem -Ale najpierw sypnąłeś paroma matołami i idiotami- powiedział spokojnie mężczyzna na oko około pięćdziesiątki…