Romans · 2 min czytania
Poszukiwacz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pewnego czasu był sobie poszukiwacz Szukający złotego kamienia Kto był nim nie trzeba zgadywać On szukał swego ukojenia
Jego życie szarością bezsensu było Plątaniną zdarzeń nieistotnych Jednak jego serce jedną potrzebę kryło Był nią ów kamień obiekt uczuć wzlotnych
Dla niego to trwał w swych ideach Bronił swoich cnót Bo wiedział że kiedyś będzie taka scena że będzie go miał że stanie się cud
I tak mijały dni mięsiące lata Samotność doskwierała mu A on czekał jakby na koniec świata Który uwolni go od trwóg stu
Oczekiwał szczęścia W które próbował wierzyć…