Rodzina · 2 min czytania
Potwór o dwóch językach
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Podczas spacerów z mamą ja się nie nudziłem, Szedłem spokojnie obok i nic nie mówiłem. Byłem mały, nie miałem nic do powiedzenia, A mama nie lubiła mojego milczenia.
„Powiedz coś do mnie, choćby najmniejsze słóweczko, O ptaszkach, pieskach, o tym, że świeci słoneczko. Nie chcesz nic mówić, nie mów” – dorzucała szybko – „Jesteś tu i dobrze mi z tobą, moja rybko.”
Jeśli na naszej drodze znajdował się skwerek, Przerywaliśmy na czas jakiś nasz spacerek. Ja spędzałem czas na zjeżdżalni, na huśtawce, A mama tuż przy mnie, z książką w dłoni, na ławce.
Potem znowu wędrowaliśmy obok siebie, Z rączką w jej ciepłej dłoni, czułem się