Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 10 min czytania

Powiastka obyczajowa z nutką pikanterii

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Sisi właśnie przeprowadziła się do swojego nowego mieszkania na Mokotowie. Była wziętą prawniczką. Była kobietą nienaganna: staranny makijaż , wyrafinoway styl i świetnie urządzone mieszkanie. Jedyne co nie pasowało do jej ogólnego wizerunku,to jej ogromne roztrzepanie. Mieszkała wraz ze swoim chłopakiem Kubą. Poznała go rok temu na wakacjach,będąc z przyjaciółmi w Toskanii. Kuba był świeżo upieczonym właścicielem firmy budowlanej . Był przystojny, inteligentny i miał ten łobuzerski grymas, który Sisi uwielbiała. Żyła ciągle w biegu ,miała głowę zaprzątniętą wciąż nowymi pomysłami i tryskała z niej niezwykła energia. Nie znosiła stagnacji , Kuba dbał oto,aby się nie nudziła, jeśli wiecie co mam na myśli. Wieczorami Sisi zmieniała się w namiętną kokietkę, Kuba ubóstwiał tę wieczorną metamorfozę. Jak mieli tylko chwilę wolnego czasu, wychodzili do modnych ,warszawskich klubów, które były tak naprawdę miejscem lansu i bansu . Wtedy Sisi zmieniała swój świetnie skrojony garnitur od Chanel na seksowną ,obcisła sukienkę i 12- centymetrowe szpilki. Była średniego wzrostu i bardzo szczupła, dlatego we wszystkim wyglądała dobrze. Kuba był w niej totalnie zakochany, ale czy ona również? Był on wysokim, ciemnym blondynem o szafirowych oczach. Był przy tym błyskotliwy. Sisi mogła z nim porozmawiać o wszystkim Znosił jej każdy kaprys . Nie mógł znieść tylko jednego ,jej ciągłego martwienia się o wszystko. We wszystkim widziała intrygę i podstęp. Chciała by życie było bajką, bajką z pięknym happy and-em. Kuba ustawiał ją do pionu, kobietom takim jak ona,taki mężczyzna jest potrzebny.Pomagał jej panować,a w ostateczności ponosić konsekwencje za swoje nieuporządkowanie. W kancelarii Sisi budziła wiele kontrowersji. Jednych intrygowała i uwodziła dźwięcznym głosem, drudzy wprost przeciwnie widzieli w niej rywalkę i karierowiczkę .

Nadszedł czas wiosennych zakupów i porządków w szafie ,dlatego Sisi wraz z Kubą wybrała si za zakupy do galerii. Właśnie wychodziła obładowana reklamówkami z modnego butiku,gdy jej oczom ukazał się widok niezwykły. Kroczył ku niej chłopak ,którego skądś bardzo dobrze znała,ale nie mogła sobie przypomnieć skąd....Machał do niej z daleka ,podchodził coraz bliżej , bliżej i nagle mury minęły....to był on, Wojtek, jej niespełniona studencka miłość..........

Miał na imię Wojtek.Zawsze ją intrygował , był typem luzaka ,zupełnie inaczej niż ona . Ostatni raz widziała go jakieś 7 lat temu. Studiowali razem tylko 2 lata ,bo później on zrezygnował z prawa i wyjechał do Francji, gdzie ojciec załatwił mu świetnie płatną pracę w redakcji. Od tego czasu Sisi prawie codziennie przypominała sobie ten jego niezwykły uśmiech i spojrzenie. Zawsze chciała go poznać lepiej, ale nie miała odwagi. Z reguły śmiała i odważna dziewczyna milkła i zasklepiała się w sobie na jego widok. Dobrze pamiętała sytuację ,gdy pojawiała się w jego towarzystwie i robiła się tak nieśmiała, że nie potrafiła wykrztusić ani słowa. Chciała się pozbyć tej blokady, ale nie potrafiła, to było silniejsze od niej Było jej przykro po jego wyjeździe,ale z czasem tęsknota malała. Aż do dziś ,gdy jej serce ponownie zabiło tym dzikim żarem. Kto by pomyślał ,że właśnie tu, teraz go spotka. Stał naprzeciwko niej taki , jak kiedyś - niepokorny chłopak, seksowny buntownik. Sisi wiedziała ,że wygląda dobrze, miała dopasowaną ołówkową spódnicę ,lakierowane czarne kozaki i frywolną filetową bluzkę otuloną skórzaną kurtką. Miała nadzieję , że on to dostrzeże. Kuba dokładnie widział te 2 ogniki, które zapłonęły w oczach Sisi. Wojtek spoglądał na nią z wielkim zainteresowaniem . Podeszli do siebie i nastąpiła chwilowa, niezręczna cisza, którą on przerwał : " Świetnie wyglądasz, Sisi". Czuła ,ze jej poliki robią się gorące ,a po ciele znów przechodzi ten niezwykły dreszcz . Zaczęli rozmawiać. Okazało się ,że Wojtek był we Francji 2 lata,potem przyjechał do Polski i skończył reżyserię. Niedawno przyjechał do Warszawy,bo właśnie tutaj realizuje swój pierwszy poważny projekt filmowy. Sisi zawsze widziała w nim artystę , wiedziała ,że nie pasuje na prawnika, był zbyt ruchliwy,zmienny i nieposłuszny. Sisi nie mogła oderwać wzroku od jego ust, z których wydostawały się dźwięczne słowa i te jego oczy, które namiętnie błądziły po jej ciele. Nagle chłopak powiedział coś na co czekała bardzo długo:" Nie widzieliśmy się tyle lat ,może spotkamy się wieczorem w jakiejś knajpce, porozmawiać przy lampce wina?" . Wiedziała , że Kuba patrzy na nią błagalnym wzrokiem licząc ,że odmówi. Ona jednak nie mogła tego zrobić, po tylu latach wreszcie miała okazję poznać go lepiej........

Domyślała się ,że na pewno ma dziewczynę ,w końcu tacy faceci nie chodzą samotnie po świecie. Mimo wszystko pragnęła się z nim spotkać. Umówili się o 8 w Piano Barze . Nie mogła doczekać się wieczora. Poczuła coś ,czego już dawno nie doświadczała- motyle w brzuchu. Przez cały dzień rozpierała ją energia. Kuba dawno nie widział jej takiej poruszonej. Zaczęła przygotowywać się już o 5. Ubrała…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Powiastka obyczajowa z nutką pikanterii — czytnik · opowiadania