Inne · 1 min czytania
Powiek ruch
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niegdyś w mrok czarny, ciężki, ponury, przyniosłaś ze sobą słoneczne promienie; i życie stworzyłaś, i nieba sklepienie; i wlałaś kolory, i spiętrzyłaś góry.
Barwną wznosząc tęczę, rozsiewałaś kwiaty, uśmiechem bezmiary kruszyłaś nicości - spojrzeniem burzyłaś pałace ciemności, tworząc jakże jasne!, nasze ciche światy..
I słońca zachody, i wschody złociste, i rwące strumienie, i pola zielone; i niebo