Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Powieść

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Chciałam napisać powieść. Grube, opasłe tomisko pełne wyszukanych metafor, zawiłych konstrukcji postaci i głębokich psychoanaliz społeczeństwa. Chciałam zostać najmłodszą powieściopisarką w Polsce, być uwielbiana przez krytyków i przyćmiewać ludzi swoim intelektem i bystrością w obserwacji świata. Usiadłam do komputera i zaczęłam intensywnie myśleć nad fabułą, ale do głowy przychodziły mi same banały. Umiałam odróżnić banał od nie-banału, ale nie umiałam tego nie-banału odnaleźć. Czytałam różne książki: od Ewy Nowak, przez Jacka Kerouaca, po Lwa Tołstoja i nie znalazłam inspiracji. Słuchałam muzyki, która tylko podsunęła mojej wyobraźni poszczególne sceny, ale nie – nie pomogła stworzyć bohatera. Ale czy w powieści musi być bohater? Czy powieść musi mieć fabułę? Nauczmy się reguł, żeby je złamać. Postąpmy jak te niewytresowane psy, które nie przynoszą żadnej piłeczki, nie siadają, jak im rozkażesz, ani nie wydalają się pod drzewkiem. Jesteśmy wzięci w ramy czasu, w ramy norm, w ramy prawa, w ramy luster i obrazów, w ramy samych siebie. Ramy, ramy, ramy. Fe! Co za obrzydliwe słowo. Zamażmy je w słowniku, wyrzućmy z pamięci i zubożmy naszą przewspaniałą polszczyznę, która bez słowa „ramy” się jakoś musi obejść. Nie mówmy „ramy obrazów”, ale „płaszcze obrazów”, nie mówmy „ramy czasu”, tylko „BRAMY czasu”. Poświęciłam swoje życie na badanie meandrów polskiego języka, a sama mówię językiem tak oklepanym, że szarzeją najpiękniejsze, najbardziej wysublimowane…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Powieść — czytnik · opowiadania