Filozofia · 4 min czytania
Powołana do życia i śmierci
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
- Ile mam czasu?
Zostało mi zaledwie dwa dni. Dwa dni, by zrozumieć po co tu byłam i tyle samo, by uwierzyć, że tam na mnie czekają, że jestem im potrzebna.
- Ale oni wcale mnie nie chcieli.
To nic, że nie chcieli. Tak bardzo nie chcieli, że nawet cena nie grała roli...tylko odpowiedzialność prawna była za duża, więc się im nagle zachciało. Pstryk! I mam już być, mam się stać i tchnąć w nie życie. Za dwa dni mam zacząć brać udział w rozwoju ludzkości...mam przysłużyć się do wzbogacenia statystyki, statystycznie rzecz biorąc to już pojutrze. Tak mówią zapiski w „Księdze czasu”. Gdybym tylko rozumiała o co chodzi w tym zegarku – „z wahadłem z mosiądzu odlanym”, gdyby tylko istniał czas. Tam podobno zabija się go, a potem wymienia na pieniądze. To potworne i bezduszne.
Część 22 / 2
- Czy to już naprawdę moja kolej?
Przecież tak krótko z wami przebywałam, ale to już na pewno wystarczy mi, żeby tęsknić. Nie wiem czy dam sobie radę, czy się tam w ogóle odnajdę – w takim świecie bez wartości. Tyle złego o nim słyszałam, choć On mówił, że na „obraz i podobieństwo”... Boję się, choć dopiero przed chwilą poznałam to uczucie i wcale mi się nie podoba. Tak samo jak żal, że muszę stąd odejść, jak przykrość, że tu już nie jestem potrzebna, jak zazdrość, że wszystkie inne wciąż tu będą, jak miłość, że tak bardzo Go kocham... Po co mi to wszystko?
- A jak mnie stracicie? Jak nie uda wam się mnie odnaleźć? Jak zabłądzę w powrotnej drodze?
Tak wiele się przecież gubi, a niby tacy dobrzy, tacy „podobni”. Jak drogę pomylę to nawet nie będzie mi komu pomóc. Sami egoiści, dobrze słyszałam za co sądzili takiego jednego. Tak się boję...boję się być taka jak inni. Tak się boję, że…