Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Zbrodnia · 3 min czytania

Powrót do domu.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Anka była wysoką, szczupłą piętnastolatką o długich czarnych włosach, dużych szarych oczach i bladej cerze. Ubrana w czarne spodnie, czarny płaszcz i czarne trampki szła ciemną ulicą na przedmieściach miasta. 3 dni temu wyszła z poprawczaka. Za co siedziała? Za pobicie koleżanki i kradzież. Już nie pierwszy raz. I nie ostatni. Po 15 minutach dotarła na główną ulicę miasta. Wzdłuż niej ciągnęły się sklepy i restauracje. Pomimo, że były zamknięte to jednak dobrze oświetlone. Anka miała dziką ochotę wejść do jednego z nich (najlepiej tego najlepszego i najdroższego) i coś zabrać. Jednak intuicja podpowiedziała jej, żeby jak najdłużej korzystać z upragnionej wolności. Po chwili skręciła w małą uliczkę. Na samym końcu stała ogromna willa. Miała jasnobłękitne ściany, a drzwi i okna były z jasnego drewna. W oknach były zasłony w różnych kolorach (dopasowanych do koloru pokoju), a do drzwi prowadziły marmurowe schodki. Ogrodzenie było czarne, w kształcie smukłych powykręcanych drzew. Tam mieszkała piętnastolatka. Podeszła do drzwi i otworzyła je. Weszła do środka. Wewnątrz były wieszaki, szafka i lustro. Podłoga była z ciemnobrązowych paneli, a ściany miały kolor kawy. Halo! Już wróciłam! - krzyknęła Anka. Jednak w domu panowała głucha cisza. Zdziwiona i zaniepokojona…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Powrót do domu. — czytnik · opowiadania